Felietony


W „Uczcie” Platona znajduje się piękna opowieść mityczna, która od dawien dawna żyje własnym życiem. W naszych zaś czasach nabrała ona swoistej wymowy ideologicznej. Pozwala bowiem inaczej, niż wymaga religia i nakazują wciąż panujące stereotypy obyczajowe, patrzeć na miłość, międzyludzkie odniesienia erotyczne oraz na życie płciowe. Powiada ona, że dawno, […]

Okruchy niepoprawności: zagubiona płciowość


Pisałem jeszcze niedawno o materii delikatnej, snującej się w obrębie ludzkiej wrażliwości: filozofii, estetyki, filozofii kultury. Iskrzą się w nich myśli o złożoności naszego wartościowania. I kontekstach, w jakich ono przebiega. Także politycznych. Ale wiem, że to, co przedstawiałem, nie było odbierane tylko jako chłodny opis, lecz także jako oferta […]

Okruchy niepoprawności: nędza prawych autorytetów


Kiedy mówimy: „Człowiek człowiekowi wilkiem” – brzmi to ponuro i złowieszczo. Takie bowiem aforystyczne stwierdzenie ma w sobie coś drapieżnego. Kojarzy się z brutalną, zwierzęcą walką o miejsce w stadzie, o samicę, o schronienie, o żarcie i przetrwanie. Oznacza też brak zasad moralnych, grę i panowanie między (i nad) ludźmi […]

Szczury – nasi bliźni



Słusznie mówił Hegel, że „Wszystkie (…) prawne i etyczne czyny, których poszczególne jednostki są w mocy dokonać dla dobra i rozwoju całości, ich wola i to, co urzeczywistniają, pozostaje zawsze, tak jak i one same, czymś w stosunku do tej całości nieznacznym i niczym więcej jak czymś towarzyszącym. Albowiem działania […]

Okruchy niepoprawności: piekło urzędników


Dokonawszy czystek i przekształceń w Trybunale Konstytucyjnym, wojsku, aparacie policyjnym, w spółkach skarbu państwa itp., itd., czas na zrobienie tego samego w całej strukturze władzy. Aż po urzędników sprawujących pieczę nad sprzątaczkami. A wszystko to w imię eliminacji pomiotów, których mianowali sprawujący władzę poprzednicy. Na zajmowane zaś przez nich miejsca […]

Okruchy niepoprawności: jak się utrzymuje stołki


Boski niedosyt, czyli o tym, dlaczego to zadaniem kobiet jest wylatywać ponad poziomy. Pewien stary, dziewiętnastowieczny apokryf opowiada, że gdy Bóg, po dokonaniu dzieła stworzenia, oddzielił światło od ciemności, a martwe i żywe stworzenia odnalazły się w pięknie wszechrzeczy, siódmego dnia odpoczywał w rajskim ogrodzie. Spoglądał na swe dzieło rozluźniony […]

O naturalnej wyższości kobiety nad mężczyzną



Gdy na horyzoncie politycznym majaczy przed nami dyktaturka, a pisowska propaganda znowu opluwa Ryszarda Kapuścińskiego, warto – ku pouczeniu – zobaczyć rozkład innej dyktatury, którą przedstawił kiedyś w swym „Cesarzu”. Wagę bowiem tego utworu doceniono już od pierwszego wydania w 1978 r.. A potem był on wielokrotnie wznawiany, adaptowany na […]

Okruchy niepoprawności: błyskotki i rupiecie władzy



W kulturze, kształtowanej przez przemysł rozrywkowy, wciąż odtwarzany jest mit o szczęściu zakochanych. Zwłaszcza – młodych. Choć nie tylko. Stan bowiem, w którym się znajdują, ma dawać im pełnię. Tworzyć dla nich osobny świat. Zmieniać w cuda urody i wdzięku nawet człowiecze zwierzoczłekoupiory. I – przede wszystkim – istnieć „zawsze”. […]

Zakochanie, Walentynki i miłość



Media – zwłaszcza telewizja – zajęły od dawna tę pozycję, która kiedyś przysługiwała żywemu doświadczeniu ludzi. Do tego stopnia, że dla większości z nas zdaje się istnieć tylko to, co jest postrzegane przez jej kamery. Reszta nie znaczy nic, o ile jest nieobecna w ich polu widzenia. To zaś, co […]

Okruchy niepoprawności: Bóg Elektroniczny


Stanisław Ossowski mawiał, że większość z nas taki ma stosunek do prawdy, jak pijak do latarni: nie szuka w niej światła, a tylko oparcia. To bowiem światło odsłania ludzi, rzeczy i sprawy w ich rzeczywistej postaci. Czyni to bezwarunkowo. Nawet kiedy nie jest to dla kogokolwiek dobre, korzystne czy przyjemne. […]

Okruchy niepoprawności: Prawda i prawdy


Przy okazji zaprzysiężenia popkulturowego prezydenta Donalda Trumpa przypomnijmy sobie dwie (dawniejsze) powieści Kurta Vonneguta jr. – „Kocią kołyskę” i „Hokus-pokus”. Wybieram te utwory znanego (także w Polsce) amerykańskiego postmodernisty, bo mówią o naszym najwspanialszym ze światów coś fundamentalnego, choć skończenie niepoprawnego: że stanowi on (aksjologiczne) Nic. Czego wszelka popkultura jest […]

Okruchy niepoprawności: świat jako Nic