Koncepcja socjalizmu w poglądach Oskara Langego z lat trzydziestych


oskar-lange1. KONIECZNOŚĆ ZNIESIENIA KAPITALIZMU

Problematyka socjalizmu zarysowana w przedwojennej twórczości Oskara Langego jest uwikłana przede wszystkim w jego teoretyczną krytykę kapitalizmu. Obejmuje ona refleksję nad ekonomicznymi i politycznymi procesami, które w ramach kapitalizmu prowadzą do zdobycia władzy politycznej przez klasę robotniczą i zorganizowania planowej gospodarki socjalistycznej.

O. Lange wyróżnia dwa podstawowe typy obiektywnych warunków określających ekonomiczno-społeczną treść przejścia od kapitalizmu do socjalizmu: a) ustrój gospodarczy społeczeństwa kapitalistycznego, na gruzach którego powstaje społeczeństwo socjalistyczne, b) sposób, w jaki dokonana zostaje zmiana ustroju społecznego oraz jakość sił społecznych realizujących tę zmianę. Pierwszy rodzaj warunków decyduje o uniwersalnym charakterze prawidłowości przejścia od kapitalizmu do socjalizmu. „Zasadnicze cechy kapitalizmu — pisze O. Lange — są wszędzie takie same; podobnie zasadnicze cechy socjalizmu muszą być takie same wszędzie tam, gdzie istnieje nowoczesny proletariat przemysłowy”[1]. Drugi z kolei rodzaj warunków obiektywnych decyduje o różnicach w formach i sposobach przejścia, to jest o różnorodności dróg do socjalizmu. Owa różnorodność, wyrażająca się w sposobach, środkach i tempie przemian społecznych, jest warunkowana przede wszystkim poziomem rozwoju kapitalizmu oraz odpowiadającym mu układom sił klasowych. Prawidłowości budowy socjalizmu są więc wspólne wszystkim drogom do socjalizmu. „Socjalizm jest bowiem wszędzie wynikiem tej samej walki klasowej; walki klasowej proletariatu przeciw kapitalizmowi”[2]. Ostatecznym zaś celem tej walki jest „bezklasowe społeczeństwo zbudowane na zasadzie społecznej własności środków produkcji i społecznej organizacji pracy”[3].

Owo zgodne z tradycją marksistowską abstrakcyjne określenie socjalizmu nabiera u Oskara Langego konkretnej treści, gdy przechodzi on do analizy „ustroju gospodarczego, na gruzach którego powstaje społeczeństwo socjalistyczne”, a tym samym do określenia ekonomicznych i politycznych środków przejścia do nowego ustroju społecznego. Otrzymujemy wówczas odpowiedź na następujące pytania:

W jakim sensie ustrój gospodarczy społeczeństwa kapitalistycznego określa ustrój gospodarczy socjalizmu? Czy prawa kapitalizmu określają mechanizmy przebudowy struktury kapitalistycznej w socjalistyczną, czy też kapitalizm tworzy jedynie środki przebudowy, samo zaś budownictwo socjalizmu wyznaczają immanentne prawidłowości? Co to znaczy, że socjalizm powstaje jako wynik walki klasy robotniczej o wyzwolenie społeczne? Na czym polega wyzwolenie ekonomiczne, polityczne i kulturalne klasy robotniczej? Jakie ekonomiczne i polityczne środki musi zastosować ta klasa, by na gruzach gospodarki kapitalistycznej zbudować socjalistyczną gospodarkę planową?

Odpowiedź na te pytania znajdujemy z jednej strony w koncepcji Langego nowej fazy kapitalizmu, z drugiej zaś w jego teoretycznych rozważaniach na temat ekonomicznych i politycznych środków organizacji socjalistycznej gospodarki planowej.

We wczesnym okresie swej twórczości Lange charakteryzował nową fazę kapitalizmu poprzez wskazanie na następujące zjawiska:

1. Tendencję do koncentracji i przekształcania się produkcji na małą skalę w produkcję masową, narodowych systemów gospodarczych w jeden system międzynarodowy[4].

2. „Kapitalizm przezwycięża dotychczasową anarchię produkcji i przechodzi w fazę kapitalizmu zorganizowanego, poddającego życie gospodarcze świadomej regulacji”[5].

3. Likwidacji anarchii gospodarczej towarzyszy poprawa materialnego bytu ludzi pracy, wzrost ich organizacji, świadomości oraz wpływów w państwie (rozwój demokracji).

4. Na przeszkodzie owej naturalnej tendencji ekonomicznej, politycznej i w ogóle cywilizacyjnej stoi, zdaniem Langego, interwencjonizm państwowy (polityka celna, taryfowa, umowy handlowe, polityka kolonialna).

5. Występując ostro przeciwko polityce państw europejskich zmierzającej do ochrony rynku wewnętrznego i regulacji handlu międzynarodowego, proponuje on politykę współpracy gospodarczej opartej na wolnym handlu, tj. zgodną z obiektywną tendencją do rozszerzania się wymiany towarowej na skalę międzynarodową[6].

W okresie tym widać wyraźnie, z jednej strony, wpływ socjalistycznej myśli reformistycznej, a z drugiej, koncepcji liberalizmu ekonomicznego, z którą zapoznał się O. Lange studiując ekonomię polityczną na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Przedstawiona w pkt. 1-5 logika wyjaśniania ma wiele punktów stycznych zarówno z Kautskiego koncepcją „ultraimperializmu”, jak i z tymi fragmentami Kapitału finansowego Hilferdinga, które dotyczą perspektywy rozwoju nowej fazy kapitalizmu. Pierwszy, jak wiadomo, w postępach koncentracji i centralizacji kapitału, w powstaniu karteli narodowych, w przerastaniu ich w superkartel międzynarodowy widział, z jednej strony, tendencję do przezwyciężenia immanentnych kapitalizmowi wolnokonkurencyjnemu kryzysów nadprodukcji, z drugiej zaś — stwarzanie organizacyjnych i rzeczowych podstaw świadomej i planowej organizacji życia gospodarczego. Efektem owej dominującej tendencji nowej fazy kapitalizmu ma być, zgodnie z przewidywaniami Kautskiego, likwidacja dysproporcji w rozwoju poszczególnych gałęzi produkcji wewnątrz krajów kapitalistycznych oraz likwidacja nierówności rozwoju ekonomicznego między różnymi krajami. W rezultacie ma nastąpić stopniowa likwidacja bezrobocia i — poprzez rozwój niezbędnych dla zaspokojenia potrzeb społecznych gałęzi produkcji — poprawa bytu materialnego mas pracujących.

Tę główną tendencję w rozwoju kapitalizmu jako normalną, konieczną a tym samym pożądaną i postępową, Kautsky przeciwstawiał „woluntarystycznemu” interwencjonizmowi, łamiącemu naturalne prawa reprodukcji kapitału. Jeśli chodzi o teoretyczne uzasadnienie owej naturalnej tendencji kapitalizmu, Kautsky powołuje się na schematy reprodukcji Marksa, z których jakoby wynikały nieograniczone możliwości reprodukcji kapitalistycznych stosunków produkcji. Zdając sobie sprawę z kruchości takiej argumentacji, wynikającej z nieuwzględnienia ekonomicznych form przejawiania się owych koniecznych proporcji rozwoju gospodarczego w kapitalizmie, Kautsky sięga do argumentacji wyłożonej w Kapitale finansowym Hilferdinga, szczególnie do jego koncepcji roli karteli finansowych w planowej i świadomej regulacji ekonomiki w skali całego państwa.

Wiadomym jest, że właśnie ta koncepcja Hilferdinga oparta jest na błędnej, wulgarno-ekonomicznej teorii pieniądza (pieniądz wyrasta z aktu wymiany) oraz stopy procentowej (stopa procentowa — wynik popytu i podaży kapitału pieniężnego), z której wyciągnął on wniosek o możliwości dowolnego kształtowania stopy procentowej przez bank, a w rezultacie — możliwości świadomego regulowania i organizowania produkcji kapitalistycznej. Tego rodzaju błędne rozumowanie stanowiło teoretyczną podstawę wysuwanego przez austro- marksistów postulatu zapanowania nad stosunkami cyrkulacji jako podstawowego zadania ekonomicznego socjalizmu.

W tej perspektywie socjalizm jawi się — i tak właśnie jest u Langego — jako wynik stopniowej ewolucji „zorganizowanego kapitalizmu”, określonej przez immanentne dlań prawa koncentracji i centralizacji produkcji oraz prawa rządzące przekształcaniem się narodowych systemów wymiany towarowej w system międzynarodowy. W sensie politycznym ewolucja kapitalizmu w kierunku socjalizmu wymaga postępu demokracji politycznej w celu zmiany ekonomicznej polityki państwa na korzyść większości pracującej. W warunkach bowiem „kapitalizmu zorganizowanego” państwowa regulacja stosunków wymiany służy interesom monopoli.

Koncepcja „zorganizowanego kapitalizmu” załamała się jednak rychło pod naporem wydarzeń historycznych. Wielki kryzys przełomu lat dwudziestych i trzydziestych pokazał, że: a) procesom koncentracji i centralizacji kapitału towarzyszy niespotykana w historii kapitalizmu — jeśli chodzi o zakres i głębię — anarchia gospodarcza, b) podejmowany w interesie karteli, trustów, syndykatów interwencjonizm państwowy na rynku wewnętrznym i zewnętrznym stanowi trwałą tendencję nowej fazy kapitalizmu. Wobec nowych faktów Lange poddaje krytyce teorię „zorganizowanego kapitalizmu”, a zarazem próbuje skonstruować teorię wyjaśniającą je. Krytyce teoretycznej towarzyszy krytyka programu politycznego PPS i zdecydowana ewolucja na pozycje lewicy socjalistycznej.

Stanowisko Langego na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych rysuje się następująco:

1. „Ekonomiczna treść monopolistycznego kapitalizmu da się określić formułą: monopol na rynku krajowym, konkurencja na rynku światowym”[7].

2. „Sama płynąca z koncentracji potęga gospodarcza nie wystarcza do tworzenia monopolu, natrafia bowiem na dwie poważne przeszkody”: a) istnienie wolnej konkurencji na rynku wewnętrznym i zewnętrznym[8], b) „możliwość zastępowania dóbr zmonopolizowanych dobrami niezmonopolizowanymi […], co powoduje dla karteli konieczność konkurowania z producentami dóbr zastępczych”[9].

3. Z pierwszego i drugiego wynika, że tylko państwo za pomocą odpowiednich aktów prawnych i politycznych stwarza i zarazem chroni sytuację monopolistyczną grup wielkokapitalistycznych.

4. Epoka kapitalizmu monopolistycznego oznacza upolitycznienie życia gospodarczego. Jego zaś rezultatem — zniszczenie wolnej konkurencji, a tym samym podstawy automatycznego osiągania w warunkach kapitalizmu zgodności produkcji i konsumpcji. Brak owego automatyzmu w warunkach kapitalizmu monopolistycznego powoduje zaostrzanie kryzysów nadprodukcji, załamanie się handlu międzynarodowego, pogłębianie się sprzeczności między różnymi narodowymi grupami kapitału, a w ostatecznym rezultacie utratę przez system gospodarczy kapitalizmu monopolistycznego zdolności funkcjonowania.

5. Coraz trudniejsze jest wyjście z kryzysu za pomocą środków właściwych gospodarce kapitalistycznej. Niemożliwy jest powrót do wolnej konkurencji i polityki laissez faire. Jedynym wyjściem jest stworzenie socjalistycznej gospodarki planowej.

6. Symbioza wielkokapitalistycznej oligarchii oraz państwa stwarza — między innymi — możliwość oligarchicznie sterowanej demokracji. Jednakże kryzysy ekonomiczne i wzrastający wpływ ruchu robotniczego powodują, że nawet sterowana demokracja staje się przeszkodą na drodze ekonomicznej polityki państwa, realizowanej w interesie wielkich monopoli. Monopolistyczna oligarchia zmierza więc do zniesienia demokracji politycznej. „Dalsze istnienie kapitalizmu monopolistycznego nie da się pogodzić z istnieniem demokracji politycznej”[10].

7. Dążeniom oligarchii monopolistycznej do zniesienia demokracji politycznej przeciwstawia się blok sił demokratycznych obejmujący wszystkie masy pracujące, a więc klasę robotniczą, drobnomieszczaństwo, włościaństwo, część inteligencji[11]. Przewodzi owej walce klasa robotnicza, najbardziej zainteresowana w przejściu do socjalistycznej gospodarki planowej, tj. w przejściu do świadomej i planowej regulacji gospodarki przez ogół społeczeństwa i na jego korzyść.

Socjalizm jest zatem dla O. Langego „koniecznym ogniwem w łańcuchu wydarzeń historycznych”, prowadzących do załamania się gospodarki kapitalizmu monopolistycznego, politycznego zwycięstwa sił demokracji (ukonstytuowania się rządu robotniczo-włościańsko-drobnomieszczańskiego w walce o demokrację) oraz przejściem do świadomie, centralnie planowanej i zarządzanej gospodarki w interesie całego społeczeństwa w warunkach demokracji.

Przedstawiona w punktach 1-7 koncepcja rozwoju kapitalizmu monopolistycznego, a tym samym koncepcja socjalizmu jako wyniku tego rozwoju, na pierwszy rzut oka różni się w sposób zasadniczy od „teorii zorganizowanego kapitalizmu” i przedstawionej w jej ramach perspektywy ewolucji w kierunku socjalizmu. Piszę „na pierwszy rzut oka”, bowiem obok różnic dotyczących perspektywy rozwoju kapitalizmu oraz konieczności jego przejścia do „planowej gospodarki socjalistycznej” — zawiera ona wiele punktów stycznych z koncepcją wcześniejszą, zarówno jeśli chodzi o pewne przesłanki teoretyczne, jak i postulaty polityczne.

Zacznę od podstawowej różnicy. Na początku lat trzydziestych O. Lange zdecydowanie odrzuca tezę o nieograniczonych możliwościach rozwoju kapitalizmu monopolistycznego, akcentując konieczność załamania się jego ustroju gospodarczego. Postęp w organizacji i planowaniu w kapitalizmie jest według Langego niemożliwy. Dominującą tendencją kapitalizmu monopolistycznego jest wywoływanie coraz głębszych i bardziej przewlekłych kryzysów ekonomicznych, rozkładających nie tylko narodowe systemy gospodarcze, ale również światowy system kapitalizmu. To określa perspektywę nieuchronnego krachu gospodarki kapitalistycznej. Źródeł owego krachu poszukuje on jednak poza sferą gospodarki. I tu właśnie możemy odnaleźć wiele punktów stycznych między „teorią zorganizowanego kapitalizmu” a „teorią konieczności załamania się gospodarczego kapitalizmu monopolistycznego”.

Z wywodów Langego wynika, że ekonomiczna treść monopolu sprowadza się właściwie do zaprzeczenia wolnej konkurencji na rynku wewnętrznym. Należy dodać, że owo zaprzeczenie nie ma wcale — według Langego — charakteru obiektywnego. Powstanie karteli, trustów, syndykatów nie wystarcza dla powstania monopolu, co oznacza, że teoretycznie możliwy jest dalszy wzrost gospodarczy kapitalizmu. Praktyczna niemożliwość takiego rozwoju nie ma podstaw gospodarczych, lecz polityczne. Źródeł załamania się gospodarki kapitalistycznej należy szukać — zdaniem Langego — w polityce państwa, które za pomocą odpowiednich aktów prawnych i politycznych tworzy i zarazem chroni sytuację monopolistyczną. Monopol jest zatem przede wszystkim kategorią polityczną. Zysk monopolistyczny jest — według Langego — swoistym potrąceniem przez państwo dochodów wszystkich innych klas społecznych na rzecz monopoli. Kapitalizm monopolistyczny jest dla Langego zdeformowanym przez ingerencję państwa kapitalizmem wolnorynkowym. W załamaniu się rynkowych mechanizmów alokacji zasobów widzi on główne źródło występującej w kapitalizmie monopolistycznym tendencji do coraz większych i długotrwałych kryzysów.

Istotę kapitalizmu monopolistycznego Lange dostrzega zatem w sferze działań państwa, w sferze polityki. Chodzi zarówno o politykę wewnętrzną państwa (cła ochronne, polityka taryfowa, reglamentacja obrotów itp.), jak i zewnętrzną (kolonializm, neokolonializm, wojny). Tę ostatnią określa mianem polityki imperialistycznej. Pojęcie imperializmu jest więc — podobnie jak u Kautskiego — pojęciem wyłącznie politycznym. „Dążność do imperialistycznej ekspansji — stwierdza O. Lange — staje się w epoce kapitalizmu monopolistycznego istotną cechą kapitalistycznego państwa jako twórcy i obrońcy sytuacji monopolistycznych”[12]. Pozostawał problem, formułowany również przez Kautskiego: czy możliwy jest dalszy rozwój kapitalizmu bez polityki imperialistycznej? Kautsky, w swej koncepcji „ultraimperializmu”, odpowiada na to pytanie twierdząco. Teoretycznie O. Lange zgadza się z nim. Jeśli chodzi o praktykę, jest to zgoda połowiczna. Wprawdzie — powiada O. Lange — „pewne tendencje w tym kierunku niewątpliwie istnieją”, stoi im jednak na przeszkodzie nierównomierny rozwój poszczególnych grup kapitalistycznych. „Dlatego też trzeba uważać imperializm za nieodłączny od monopolistycznego kapitalizmu”[13].

W sformułowaniu tym widać pewne zbieżności poglądów Langego ze stanowiskiem Lenina w tej kwestii, co daje niekiedy asumpt do utożsamiania obu ujęć. W wersji umiarkowanej mówi się o zbieżności poglądów, co ma być świadectwem nie tylko politycznego, ale również teoretycznego zbliżenia się Langego do rewolucyjnego ruchu robotniczego. Zbieżność ta jednak ma — moim zdaniem — wyłącznie charakter słowny (formalny), a nie pojęciowy (teoretyczny). Natomiast różnice w poglądach Langego i Kautskiego na praktyczną możliwość „ultraimperializmu” mieszczą się w ramach tych samych założeń teoretycznych dotyczących istoty struktury ekonomicznej kapitalizmu monopolistycznego, natury państwa burżuazyjnego oraz istoty wzajemnych relacji polityki i ekonomiki w nowej fazie rozwoju kapitalizmu. Zarówno u Kautskiego, jak u Langego mamy do czynienia z polityczną interpretacją imperializmu, z zastąpieniem problemu ekonomiczno-klasowej treści imperializmu problemem politycznych form jego rozwoju. W jednym i w drugim przypadku w prawnopolitycznych formach rozwoju kapitalizmu poszukuje się głównych źródeł ekonomicznych i społecznych procesów prowadzących do kryzysu (Lange) lub do dalszego rozwoju kapitalizmu monopolistycznego (Kautsky). Obaj myśliciele poszukują więc wyjaśnienia zjawisk ekonomicznych i społecznych nowej fazy kapitalizmu w sferze nadbudowy.

Z tego właśnie punktu widzenia Lange wyróżniał dwie fazy w rozwoju kapitalizmu. Pierwszą, gdy państwo mieszczańskie nie ingeruje w procesy ekonomiczne, rozwijają się one zgodnie ze swymi własnymi prawami (okres wolnego handlu). Drugą — charakteryzującą się znaczną polityzacją życia gospodarczego, gdy naturalne prawa ekonomiczne są łamane przez interwencję państwa mieszczańskiego. Polityzacja życia gospodarczego prowadzi, zdaniem Langego, do zmiany natury klasowej tego państwa. W pierwszej fazie państwo mieszczańskie objawiało jakoby swój klasowy charakter jedynie w stosunku do klasy robotniczej. W drugiej — przekształca się ono w narzędzie realizacji interesów monopoli i oligarchii monopolistycznej. Staje się więc klasowe w stosunku do klasy robotniczej oraz warstw mieszczańskich i ziemiaństwa[14]. Wraz ze zmianą natury klasowej państwa mieszczańskiego, zmienia się też, zdaniem Langego, jego polityczna forma. Republika demokratyczna przekształca się w dyktaturę oligarchii monopolistycznej. O ile Kautsky uważał proces przekształcania się republiki demokratycznej w dyktaturę oligarchii monopolistycznej za zjawisko przypadkowe, sprzeczne z podstawową tendencją ekonomiczną kapitalizmu przemysłowego, o tyle Lange uważa je za prawidłowe i trwałe.

„Kapitalizm monopolistyczny — stwierdza Lange — skazuje demokrację polityczną na zagładę, uratuje ją ruch robotniczy, skupiający pod swym przewodnictwem wszystkie warstwy pracujące i eksploatowane przez wielkokapitalistyczne monopole. Ale ratując ją, przemieni też jej charakter społeczny. Tak jak ongiś parlament angielski z instytucji panowania feudalnej szlachty, jak francuskie Stany Generalne z organu ustrojowego państwa stanowego przemieniły się w narzędzie mieszczańskiej rewolucji, tak obecnie demokracja polityczna z formy ustrojowej mieszczańskiego państwa klasowego przemieni się w narzędzie rewolucji proletariackiej, w narzędzie panowania klasy robotniczej i likwidacji kapitalizmu. Demokracja polityczna ma przed sobą tylko dwie możliwości: albo zginąć pod ciosami monopolistycznego kapitalizmu, albo też stać się narzędziem dyktatury proletariatu”[15]. Użyte przez Langego pojęcie dyktatury proletariatu Kautsky, podobnie jak inni teoretycy II Międzynarodówki, uważał za przypadkowe w wywodach Marksa i Engelsa i bezpodstawnie nadużywane przez Lenina. Odchodząc od tej tradycji Lange wkłada jednak w to pojęcie zupełnie inną treść niż Marks, Engels czy Lenin. Różnica dotyczy poglądów teoretycznych na istotę państwa, a państwa burżuazyjnego w szczególności.

Przede wszystkim zmiany w naturze państwa mieszczańskiego O. Lange rozpatruje niezależnie od zmian w ekonomicznej strukturze kapitalizmu. Odwrotnie, te ostatnie interpretuje jako skutek zmian w polityce państwa. W rezultacie władza państwowa w kapitalizmie jawi mu się jako nie mająca podstaw ekonomicznych uzurpacja jednej (kapitalizm monopolistyczny) lub wielu (kapitalizm wolnokonkurencyjny) frakcji burżuazji. Rozumowanie takie zakłada pojęcie władzy politycznej w kapitalizmie jako władzy publicznej w ogóle, a nie adekwatnej do ekonomicznej struktury kapitalizmu władzy klasy kapitalistycznej jako całości. Uzurpacja władzy państwowej przez różne odłamy burżuazji oznacza zatem dla Langego uzurpację najbardziej adekwatnego systemu ujawniania się i realizacji tego, co publiczne — demokracji opartej na systemie parlamentarnym. Rozumowanie to z kolei zakłada istnienie, utożsamianej z ustrojem parlamentarnym i niezależnej od państwa, demokracji w ogóle oraz możliwości jej wykorzystania w różnych epokach historycznych przez różne klasy społeczne i ich odłamy. Ustrój parlamentarny Anglii czy też Francji, o którym jest mowa w wyżej przytoczonym cytacie, jest zarówno organem państwa stanowego (feudalnego), jak i formą państwa mieszczańskiego (burżuazyjnego), w przyszłości ma stać się narzędziem dyktatury proletariatu (państwa socjalistycznego).

Demokracja dla O. Langego jest więc określeniem formy rządów. Izolując, zgodnie z tradycją liberalną, formalne cechy prawnoustrojowe demokracji od ekonomicznej i klasowej treści państwa, sprowadza Lange problem władzy państwowej do problemu formy rządu, a problem zdobycia władzy państwowej do problemu ukonstytuowania się rządu w warunkach systemu parlamentarnego. Wyciąga stąd wniosek, że walka o „państwo demokratyczne” stanowi istotę zarówno rewolucji mieszczańskiej jak i proletariackiej. Konieczność rewolucji proletariackiej rozumie, jako konieczność walki o ukonstytuowanie, przez zdobycie większości w parlamencie, przychylnego klasie robotniczej rządu socjalistycznego. Stanowisko takie nie odbiega daleko od panujących wówczas w kręgach niemieckiej i austriackiej socjaldemokracji poglądów teoretycznych i politycznych w kwestii konkretnych zadań proletariatu wobec państwa burżuazyjnego, jak mogłoby to sugerować używanie przez Langego nazwy „dyktatura proletariatu”. Różnica stanowisk między O. Langem a teoretykami i politykami socjaldemokracji dotyczy właściwie kwestii politycznych. Ci ostatni uznając, że kapitalizm nie wyczerpał swych możliwości postępu gospodarczego i politycznego, odżegnywali się od przejęcia władzy politycznej przez klasę robotniczą. Lange natomiast, widząc główną barierę postępu gospodarczego i politycznego w antydemokratycznych tendencjach burżuazji monopolistycznej, wysuwał hasło obrony demokracji politycznej, oznaczające konieczność przejęcia władzy państwowej przez proletariat. Fatalizmowi ekonomicznemu Kautskiego, Hilferdinga i ich kontynuatorów przeciwstawiał Lange swoisty utopizm państwowy, zakładający opanowanie państwa burżuazyjnego przez klasę robotniczą na drodze parlamentarnej. W polemice z anarchistami pisał: „Anarchiści dążą do rozbicia państwa drogą zamachu rewolucyjnego, twórcom zaś naukowego socjalizmu chodzi nie o rozbicie państwa, ale o opanowanie go przez proletariat i przekształcenie go z narzędzia klasowego panowania burżuazji w narzędzie panowania proletariatu”[16].

Mamy tu więc do czynienia z dwiema strategiami walki o socjalizm w ramach tej samej orientacji teoretycznej. Tradycyjny socjaldemokratyzm opowiada się za polityką reform w ramach kapitalizmu monopolistycznego, umożliwiających wyzwolenie „naturalnych” i „postępowych” tendencji rozwoju ekonomicznego, które z „żelazną koniecznością” doprowadzą do socjalizmu. W tej perspektywie przejście od kapitalizmu wolnokonkurencyjnego do monopolistycznego interpretowano jako postęp w organizacji i świadomej planowej regulacji życia gospodarczego, stanowiący zalążek socjalistycznej gospodarki planowej. Towarzyszący owemu przejściu wzrastający wpływ ruchu robotniczego na demokratyczne państwo i kontrola tego państwa nad kapitalistycznymi związkami monopolistycznymi winien niejako w sposób automatyczny doprowadzić ów „zorganizowany kapitalizm” prostą drogą do socjalizmu. Oskar Lange przeciwstawia owej reformistycznej strategii oczekiwania na socjalizm koncepcję rewolucyjnej zmiany ustroju politycznego i gospodarczego kapitalizmu monopolistycznego. Konieczność rewolucji politycznej wynika — dla niego — z faktu ostrego przeciwstawienia się oligarchii monopolistycznej wzrostowi wpływu na państwo demokratyczne klasy robotniczej, co prowadzi do zniesienia demokracji i ustanowienia dyktatury faszystowskiej. Państwo to może uratować jedynie „blok sił demokratycznych”, przejmując drogą parlamentarną władzę polityczną. Konieczność rewolucji gospodarczej wynika, z kolei, z konieczności przeciwstawienia się bojkotowi burżuazji w sferze ekonomiki. Doświadczenia socjaldemokracji Europy Zachodniej dowiodły bowiem, że powstanie rządów socjalistycznych w państwie demokratycznym na drodze parlamentarnej nie daje jeszcze gwarancji normalnego funkcjonowania gospodarki. Burżuazją, która utraciła władzę (tzn. przegrała wybory do parlamentu), dąży do dezorganizacji gospodarki, a tym samym do dalszego pogłębienia anarchii gospodarczej i kryzysu gospodarczego. Dlatego też „blok sił demokratycznych”, który obejmie władzę w okresie kryzysu gospodarczego oraz załamania się ustroju gospodarczego kapitalizmu monopolistycznego musi natychmiast: a) zburzyć resztki równowagi ekonomicznej opartej na konkurencji, b) wywłaszczyć wielki kapitał i wielką własność ziemską, c) stworzyć podstawy instytucjonalne osiągnięcia nowej równowagi na bazie planowości. Okres, w którym rząd robotniczo-włościański dokonuje owych radykalnych posunięć prawno-organizacyjnych w celu przywrócenia równowagi ekonomicznej, nazywany jest przez O. Langego okresem przejściowym do socjalizmu. Jego treść ekonomiczna sprowadza się do ogólnego postulatu przywrócenia równowagi ekonomicznej, treść zaś polityczna — do panowania „bloku sił demokratycznych” w warunkach demokracji. Na czym polega owa równowaga ekonomiczna? Czym różni się ona od równowagi gospodarki kapitalistycznej? Jaka jest treść klasowa socjalistycznego ustroju gospodarczego? Jaka jest treść ekonomiczna i klasowa demokracji socjalistycznej? Na te i podobne pytania daje O. Lange odpowiedź w proponowanym przez siebie modelu funkcjonowania gospodarki socjalistycznej.

2. MODEL SOCJALIZMU RYNKOWEGO

Zaproponowany przez O. Langego model funkcjonowania gospodarki socjalistycznej został przedstawiony przede wszystkim w dwóch podstawowych pracach napisanych przed drugą wojną światową: Droga do socjalistycznej gospodarki planowej (1934) oraz O ekonomicznej teorii socjalizmu (1936). Bardziej znana jest ta druga praca. Na niej też oprzemy głównie analizę langowskiego modelu gospodarki socjalistycznej.

a) Treść ekonomiczna socjalizmu — założenia teoretyczne

Podstawowym problemem ekonomicznym socjalizmu, zarysowanym w Ekonomicznej teorii socjalizmu, jest problem rynku, kształtowania się cen, rachunku ekonomicznego. Lange porusza się więc po obszarze problemowym wytyczonym przez burżuazyjną myśl ekonomiczną, która starała się udowodnić niemożliwość rachunku ekonomicznego w socjalizmie. Lange był świadom tego, co łączyło go z tzw. teorią równowagi ogólnej i traktował ją jako komplementarną wobec marksistowskiej ekonomii politycznej. Świadomie też korzystał z wypracowanego przez nią rachunku marginalnego w celu sformułowania i rozwiązania podstawowego problemu ekonomicznego socjalizmu. Idea komplementarności marginalnej i marksistowskiej ekonomii politycznej ma — zdaniem Langego — uzasadnienie w istnieniu „słabych stron” obu teorii. Przedmiotem badań marksistowskiej ekonomii politycznej są, według niego, tzw. „daty socjologiczne” (stosunki własności, podziału, technika i organizacja produkcji, stosunki klasowe). Pomija ona natomiast tak istotny problem ekonomiczny, jak wykorzystanie ograniczonych zasobów. Ten ostatni jest głównym przedmiotem analizy marginalnej. W rezultacie marksistowska ekonomia polityczna daje nieporównanie bardziej konsekwentną teorię rozwoju kapitalizmu niż burżuazyjna, podczas gdy „ekonomia «burżuazyjna» potrafi ujmować zjawiska powszedniego życia gospodarki kapitalistycznej w sposób znacznie lepszy od tego, co mogą zaoferować marksiści”[17]. Dla uzyskania pełnego obrazu ruchu i rozwoju społeczeństwa niezbędne jest, zdaniem Langego, połączenie analizy „dat socjologicznych” oraz problemów rynkowej alokacji zasobów. „Podstawowym problemem nowoczesnej marginalnej teorii ekonomii (ekonomii czystej) jest problem wykorzystania ograniczonych zasobów; podstawowym problemem analizy marksistowskiej (socjologii gospodarczej) jest klasowa struktura społeczeństwa […]. Teorię struktury klasowej społeczeństwa można wyrazić w kategoriach form, w jakich organizuje się społeczeństwo, w celu wykorzystania swych ograniczonych zasobów”[18].

Taki właśnie podział — na będące przedmiotem „socjologii gospodarczej” „daty socjologiczne” oraz „wykorzystanie ograniczonych zasobów” będące domeną analizy „czystoekonomicznej” — należy do podstawowych założeń teoretycznych analizy marginalnej. U podstaw tego leżą kolejne bardzo istotne założenia przyjęte w ramach „ogólnej teorii równowagi”, bez których tzw. analiza marginalna byłaby niemożliwa. Chodzi tu m.in. o sławetną hipotezę „suwerennego homo oeconomicus”, będącą kontynuacją hedonistycznych założeń klasycznej i wulgarnej ekonomii politycznej, w myśl których istnieje podmiot gospodarczy, rozumiany jako totalność naturalnych potrzeb, zdolności, skłonności i pragnień, który jest niezależny od społeczeństwa i którego położenie w czasie i przestrzeni jest nieokreślone. Tak rozumiany homo oeconomicus występuje w roli producenta lub konsumenta. Jego stosunek do dóbr (rzeczy) jest opisywany za pomocą kategorii: „potrzeba”, „użyteczność”. Rynek i wolna konkurencja stanowi warunek niezbędny ujawniania się potrzeb (preferencji) owego homo oeconomicus. Gra konkurencyjnych ofert na rynku wyznacza wartość (ceny) towarów i czynników produkcji. Te z kolei stanowią ekonomiczne kryterium wyboru produkcji i relatywnie najtańszej metody produkcji. U podstaw dostosowania się alokacji zasobów do ujawnionych na rynku preferencji leży, wynikające z natury homo oeconomicus, dążenie do maksymalizacji korzyści (maksymalizacja użyteczności w przypadku konsumenta i maksymalizacja zysku przez producenta). Uogólnieniem owej praktyki suwerennego homo oeconomicus jest na gruncie teorii ogólnej równowagi twierdzenie o racjonalności jego działań w ogóle (problem wyboru w ogóle w warunkach ograniczonych środków). Rozwiązanie tego problemu przyjmuje z kolei w analizie marginalnej matematyczną formę zadań na ekstremum.

Z przyjętego założenia dualizmu „ekonomiki” i „dat socjologicznych” wynika, że analiza marginalna nie obejmuje wpływu na zachowanie się homo oeconomicus takich zjawisk społecznych jak postęp techniczny, zmiany w stosunkach własności, podziału oraz w stosunkach klasowych. To m.in. stanowi — dostrzeganą przez Langego — „słabą stronę” teorii ogólnej równowagi. Lange uważa natomiast, że samą analizę marginalną można stosować niezależnie od tych założeń. W tym momencie popełnia on błąd teoretyczny, który swego czasu Engels nazwał „ekskluzywnym empiryzmem”. Dbając bowiem o ścisłość matematyczną sformułowania problemu ekonomicznego, Lange zapomina o treści ekonomicznej kryjącej się za ową formułą. Twierdząc, że sama analiza marginalna jest poprawna, mimo „słabości” (błędności) niektórych jej założeń teoretycznych, zakłada w rzeczywistości, że owa poprawność wynika li tylko z poprawności wywodu matematycznego, a nie z jej adekwatności do rzeczywistych procesów ekonomicznych. Bez rozwiązania tego ostatniego problemu nie da się nic sensownego powiedzieć na temat „dobrych stron” analizy marginalnej[19].

Idea komplementarności, tak jak jest ona realizowana w praktyce badawczej Langego, sprowadza się w rzeczywistości do wykorzystania kategorialnego i analitycznego aparatu współczesnej wulgarnej ekonomii politycznej do analizy zarówno struktury ekonomicznej kapitalizmu jak i socjalizmu. Analizę gospodarki socjalistycznej Lange zaczyna więc od „dat socjologicznych” (problemy nacjonalizacji, uspołecznienia, organizacji zarządzania), by następnie „czysto ekonomiczną” problematykę socjalizmu — w duchu teorii ogólnej równowagi — sprowadzić do problemu rynku, kształtowania cen oraz rachunku ekonomicznego.

b) Upaństwowienie a uspołecznienie

Punktem wyjścia rewolucji gospodarczej ma być — według Langego — upaństwowienie wielkiego kapitału oraz wielkiej własności ziemskiej. Naczelnym jednakże postulatem socjalizmu, co wynika z przytoczonej wyżej Langego definicji socjalizmu, jest uspołecznienie środków produkcji. Powstaje więc pytanie, jak ma się nacjonalizacja do uspołecznienia? W ujęciu O. Langego nacjonalizacja ustanawia jedynie „centralne władztwo nad środkami produkcji i procesami wytwórczymi”, będąc dopiero punktem wyjścia do realnego uspołecznienia. To ostatnie wymaga bowiem, by owo centralne władztwo było jednocześnie „użytkowaniem środków produkcji pod kontrolą i w interesie szerokich mas ludności”. Upaństwowienie nie wyklucza bowiem, zdaniem Langego, takiej sytuacji, w której może być ono wykorzystane w interesie biurokracji[20]. Wówczas państwowa własność środków produkcji staje się własnością grupową warstwy biurokracji, co — według niego — stanowi podstawę wyzysku klas pracujących przez nową klasę wyzyskiwaczy. Biurokracja, zajmując się administracją i kontrolą systemu gospodarczego, nadużywa władzy we własnym interesie.

Powyższe rozumowanie zakłada, że wystarczającym kryterium zaliczenia warstwy biurokracji do klasy panującej i wyzyskującej jest miejsce zajmowane przez nią w hierarchii kierowania i zarządzania gospodarką. Konstatacja ta, oparta na prawno-administracyjnej koncepcji własności, pozostaje w sprzeczności z doświadczeniami funkcjonowania zarówno kapitalistycznej korporacji, jak i socjalistycznych organizacji gospodarczych. W pierwszym przypadku mamy bowiem do czynienia z postępującym procesem oddzielenia własności od zarządzania, co powoduje, że znaczna część administracji gospodarczej sprawuje „władztwo” nad procesami wytwórczymi i „użytkuje środki produkcji” w interesie wielkiego kapitału, w którym wcale nie musi partycypować. W drugim natomiast, miejsce w hierarchii kierowania i zarządzania nierzadko łączy się z dochodem w wysokości średniej (lub nieznacznie powyżej, a niekiedy poniżej) płacy roboczej. Nie oznacza to wcale, że odpowiednie kategorie pracowników zajmujących się „administracją i kontrolą systemu gospodarczego” nie wchodzą zarówno w kapitalizmie, jak i w socjalizmie w odpowiednie stosunki własności. Prawnicze kategorie „władztwa” i „użytkowania” nie wystarczają jednakże do określenia istoty tych stosunków. „Użytkowanie środków produkcji w interesie i pod kontrolą szerokich mas ludności” wymaga przede wszystkim stworzenia odpowiednich warunków ekonomicznych, o których O. Lange nic nie wspomina analizując problem nacjonalizacji i uspołecznienia. Nie oznacza to, że ekonomiczne problemy socjalizmu nie są przedmiotem jego rozważań. Zgodnie jednak z przyjętym założeniem o dualności „dat socjologicznych” i „ekonomiki”, rozpatruje je niezależnie od stosunków własności. I odwrotnie, pisząc o stosunkach własności w socjalizmie, całkowicie pomija problemy ekonomiczne, skupiając swą uwagę li tylko na prawno-organizacyjnych formach ich funkcjonowania.

Zgodnie z tym podejściem Lange wymienia dwa zasadnicze warunki, które muszą być spełnione, by „centralne władztwo nad środkami produkcji” nie przekształciło się w ich „użytkowanie” w interesie biurokracji: a) rozwój demokracji produkcyjnej, b) oddzielenie polityki od zarządzania i planowania gospodarką narodową. Z pierwszym wiąże się postulat pełnego samorządu pracowniczego. Z drugim — postulat niewtrącania się biurokracji państwowej w życie gospodarcze. Pierwszy postulat wynika z prawniczo pojętej własności: samorząd pracowniczy ma zabezpieczyć sprawowanie centralnego władztwa w interesie i pod kontrolą mas pracujących, tzn. gwarantować im przekształcenie w zbiorowy podmiot własności. Drugi zaś — oddzielenie polityki od ekonomiki — z konieczności przywrócenia równowagi ekonomicznej na nowej organizacyjnej podstawie. Polityzacja życia gospodarczego stanowi bowiem — jak pamiętamy — główny czynnik deformacji obiektywnych praw ekonomicznych (zakłócenia automatyzmu rynkowego w osiąganiu równowagi ekonomicznej). Przywrócenie tej równowagi w socjalizmie wymaga więc — zdaniem Langego — oddzielenia polityki od ekonomiki i pozostawienia tej ostatniej jej własnym prawom. Procesy socjalizacji są więc określone, z jednej strony, przez wymogi wypływające z prawno-organizacyjnej natury własności, z drugiej zaś, przez prawa równowagi ekonomicznej, tj. prawa rynkowej regulacji alokacji zasobów.

Procesy realnego uspołecznienia dokonują się na bazie organizacji gospodarczych, które powołuje do życia gospodarka kapitalistyczna. Są to nie tylko trusty czy banki, ale także organizacje związkowe, produkcyjne i handlowe spółdzielnie zrzeszające ludzi pracy. „Te organizacje gospodarki kapitalistycznej — pisał Lange — a nie współczesny aparat państwowy, będą stanowiły podstawę socjalizacji życia gospodarczego”[21].

Postulując organizację życia gospodarczego bez udziału państwa (tworzenie samorządnych i samodzielnych przedsiębiorstw przez związki zawodowe, spółdzielnie robotnicze), O. Lange odwołuje się do syndykalistycznych tradycji tzw. „socjalizmu gildyjnego”. „Odrzucenie idei upaństwowienia, jako zasadniczej formy socjalizacji, stworzyło w Anglii socjalizm gildyjny, a w Niemczech ideę «gospodarki społecznej» (Gemeinwirtschaft). Zarówno system gildyjny, jak i Gemeinwirtschaft odrzucają mieszanie się czynnika politycznego i państwowego aparatu biurokratycznego do spraw gospodarczych”[22]. Przeciwstawia się on jednak anarchosyndykalistom: „O formach społecznej własności środków produkcji decydować musi wzgląd na zabezpieczenie ich wykorzystania w interesie całości społeczeństwa. Dlatego też należy odrzucić rozwiązanie syndykalistyczne, przekazujące własność narzędzi pracy poszczególnym grupom robotników, gdyż prowadziłoby to do wykorzystania ich w interesie poszczególnych grup”[23].

Powstaje jednak pytanie, jak zapewnić wykorzystanie środków produkcji w ramach samodzielnych i samorządnych trustów w interesie całego społeczeństwa bez ingerencji państwa? W jaki sposób można pogodzić postulowaną pełną wolność samorządnych trustów w podejmowaniu decyzji gospodarczych z interesami gospodarki jako całości? W sensie organizacyjnym wymaga to — zdaniem Langego — stworzenia centralnego organu do koordynacji działań gospodarczych poszczególnych trustów. Rolę taką winien spełniać samorządny, a zarazem podlegający demokratycznej kontroli zgodnie z przepisami konstytucji, centralny urząd planowania (CUP).

Problem realnego uspołecznienia jest więc dla O. Langego przede wszystkim problemem kierowania i zarządzania. O treści ekonomicznej procesu uspołecznienia wiemy jedynie tyle, że jest on określony prawami równowagi ekonomicznej. Powstaje pytanie, czym różnią się owe prawa w planowej gospodarce socjalistycznej od zasad funkcjonowania gospodarki kapitalistycznej?

c) Rynek w socjalizmie

W Langego koncepcji rewolucji gospodarczej rząd robotniczo-włościański oprócz natychmiastowej nacjonalizacji oraz stworzenia organizacyjnych zrębów planowania winien, w stosunkowo krótkim czasie, przywrócić równowagę gospodarczą. Zgodnie z postulatami „czystej ekonomii”, decydującą rolę w przywracaniu owej równowagi ma odegrać mechanizm rynku konkurencyjnego, który w warunkach kapitalizmu monopolistycznego został w sposób nieodwracalny zdeformowany przez polityzację życia gospodarczego. Uruchomić go może właśnie socjalistyczna gospodarka planowa. W przeciwieństwie do państwa mieszczańskiego Centralny Urząd Planowania jest w stanie zapewnić parametryczny charakter stopy procentowej, cen oraz przywrócić suwerenność konsumenta na rynku towarów konsumpcyjnych ze wszystkimi tego konsekwencjami dla racjonalnej alokacji zasobów. W warunkach swobodnego wyboru dóbr konsumpcyjnych, swobodnego wyboru zatrudnienia oraz swobodnego przepływu kapitału CUP metodą prób i błędów tak ustala ceny, by zrównoważyć popyt z podażą. Ustanawia on również „zasady kombinowania czynników produkcji danego zakładu, zasady określania wielkości produkcji każdej gałęzi, alokacji zasobów i użycia dla celów rachunku ekonomicznego cen jako parametrów”[24].

CUP zatem narzuca takie same zasady alokacji zasobów jak rynek wolnokonkurencyjny w kapitalizmie. Gospodarka socjalistyczna może więc funkcjonować tak samo jak gospodarka rynkowa, na podstawie rachunku ekonomicznego odosobnionych jednostek (zasada kosztu krańcowego). Istnieją tu jednak — zdaniem Langego — pewne różnice. Metoda prób i błędów w ustaleniu cen przez CUP powoduje mniejsze marnotrawstwo, niż to ma miejsce w kapitalizmie wolnokonkurencyjnym. Druga różnica dotyczy sfery podziału. W kapitalizmie krzywa użyteczności dochodu jest różna dla różnych klas, co powoduje, że alokacja zasobów, wyznaczona przez cenę popytu, nie zapewnia maksymalnego dobrobytu (preferuje luksusowe potrzeby kapitalistów). Zniesienie własności kapitału i własności ziemskiej umożliwia podział według zasady, że „krzywa użyteczności dochodu jest równa dla wszystkich konsumentów”. To z kolei powoduje taką alokację zasobów, która zaspokaja potrzeby wszystkich konsumentów w obszarze wyrównanych dochodów (maksymalizuje dobrobyt społeczny).

Z przyjętego przez Langego punktu widzenia marginalnej ekonomii (ekonomii czystej) gospodarka socjalistyczna różni się od kapitalistycznej jedynie stopniem racjonalności (większą oszczędnością zasobów i środków, bardziej efektywnym z punktu widzenia maksymalizacji dobrobytu podziałem). O ile więc z punktu widzenia „dat socjologicznych” istnieje między kapitalizmem i socjalizmem różnica jakościowa, o tyle z punktu widzenia ekonomicznego dotyczy ona jedynie stopnia racjonalności. „Socjalizm — w moim rozumieniu — polega na organizowaniu procesów społecznych w taki sposób, by służyły one interesom ogółu, nie uprzywilejowanej mniejszości. Jest to pewien cel i pewna metoda działania nowoczesnego społeczeństwa przemysłowego, nie zaś gotowa recepta, ważna dla wszystkich epok i we wszystkich okolicznościach”[25].

Przedstawiciele współczesnej mu wulgarnej ekonomii politycznej twierdzili, że socjalizm jest ustrojem nieracjonalnym, bowiem alokacja zasobów odbywa się tu według kryteriów politycznych, a nie „jedynie obiektywnych kryteriów rynkowych”. Wychodząc z tych samych przesłanek teoretycznych O. Lange dowiódł, że socjalizm nie wyklucza alokacji zasobów zgodnie z preferencjami „suwerennego konsumenta”. Udowadniając możliwość rachunku ekonomicznego odosobnionych jednostek w socjalizmie, pozbawił on jednak gospodarkę socjalistyczną wszelkich immanentnych charakterystyk społeczno-ekonomicznych i historycznych. Pozostały jedynie abstrakcyjne określenia typu „nowoczesne społeczeństwo przemysłowe”, „zaspokojenie potrzeb ogółu”, „alokacja zasobów zgodnie z preferencjami suwerennego konsumenta”, „podział zgodnie z wymogami racjonalnej alokacji zasobów” itp.

Na ustrój gospodarczy socjalizmu składają się — według Langego — dwa elementy: samorząd pracowniczy („demokracja produkcyjna”) oraz rynkowa regulacja zasobów zgodnie z preferencjami konsumenta („demokracja ekonomiczna”). Między obu elementami nie ma jednak żadnego związku. W ramach przyjętych założeń marginalnej ekonomii, kierownictwo produkcji (wszystko jedno czy demokratyczne czy niedemokratyczne) musi podporządkować się zasadom rynkowej alokacji zasobów. W przedstawionym „rynkowym modelu socjalizmu” brak jest jakichkolwiek argumentów ekonomicznych na rzecz tego, co Lange nazywa istotą realnego uspołecznienia (samorządu pracowniczego), tj. istotą socjalizmu. „Demokracja produkcyjna” nie ma tu żadnego związku z „demokracją ekonomiczną”. Brak swobody wyboru na rynku (zarówno konsumpcji jak i zatrudnienia) oraz swobody przepływu kapitału nie oznacza — zdaniem Langego — w ogóle braku możliwości racjonalnej alokacji zasobów. Możliwa jest wówczas alokacja zgodnie z preferencjami CUP-u. Grozi to jednak arbitralnym wykorzystaniem środków produkcji w interesie biurokracji („dyktatorów gospodarczych”). I nic tu nie pomoże samorząd pracowniczy. Jedynie swobodne głosowanie na rynku „suwerennego konsumenta” jest w stanie zapobiec owej biurokratycznej deformacji i arbitralności. Realne uspołecznienie oznacza więc, w tym przypadku, rynkową alokację zasobów zgodnie z preferencjami „suwerennego konsumenta”. Dwie wzajemnie wykluczające się koncepcje tego, co stanowi istotę socjalizmu — społecznej własności środków produkcji — oto wynik, do którego dochodzi O. Lange, realizując w swej praktyce badawczej „ideę komplementarności” burżuazyjnej i marksistowskiej ekonomii politycznej.

d) Własność prywatna a socjalizm

Przyjęta logika rozumowania ekonomicznego, zgodna z założeniami teorii ogólnej równowagi, pozwala O. Langemu na sformułowanie następujących wniosków dotyczących miejsca własności prywatnej w „socjalistycznej gospodarce planowej”:

1) Drobna i średnia własność w socjalizmie nie jest z nim sprzeczna (nie stanowi podstawy wyzysku i antagonizmu społecznego).

2) Podstawą a zarazem granicą istnienia własności prywatnej w drobnym przemyśle i rolnictwie jest to, że produkcja na większą skalę w tych dziedzinach jest mniej ekonomiczna.

3) Stworzenie przez CUP warunków rynkowej alokacji zasobów automatycznie podporządkowuje wykorzystanie prywatnej własności środków produkcji celom społecznym (czytaj: potrzebom „suwerennego konsumenta”); swobodna konkurencja spowoduje stopniową eliminację drobnej i średniej własności prywatnej środków produkcji tam, gdzie produkcja na większą skalę staje się bardziej ekonomiczna.

4) Spółdzielcza forma własności jest formą pośrednią między prywatną (drobną i średnią) a wielką społeczną własnością środków produkcji (głównie w rolnictwie).

5) Warunkiem zabezpieczającym socjalistyczny charakter spółdzielczej formy własności jest oczywiście rynkowa alokacja zasobów, podporządkowująca grupowe użytkowanie środków produkcji interesom społecznym.

Z powyższych wniosków wyłania się nam obraz wieloukładowej gospodarki (sektor prywatny, spółdzielczy, państwowy) zwanej socjalistyczną tylko z tego powodu, że dokonuje się w niej alokacja zasobów zgodnie z preferencjami „suwerennych konsumentów”. Takie „ujęcie sposobu alokacji zasobów oraz sposobu ustalania cen w gospodarce socjalistycznej — podkreślał Lange — dotyczy ustroju socjalistycznego istniejącego[26]. Zagadnienie to nie nastręcza żadnych trudności teoretycznych, nawet jeśli gospodarka socjalistyczna zawiera jakiś sektor drobnej przedsiębiorczości prywatnej i drobnej własności środków produkcji. Sektor ten winien spełniać następujące warunki: 1) musi panować w nim wolna konkurencja, 2) ilość środków produkcji pozostających w rękach prywatnego producenta (albo wielkość kapitału prywatnego posiadacza akcji uspołecznionych gałęzi przemysłu) nie może być tak duża, by mogło to powodować poważne nierówności w podziale dochodów i 3) drobna produkcja nie może być w długim okresie bardziej kosztowna od produkcji na wielką skalę”[27].

Wieloukładowość tak pojmowanej gospodarki socjalistycznej determinuje wieloklasowość społeczeństwa socjalistycznego. Obok więc pracowników sektora państwowego, Lange mówi o socjalistycznych chłopach, rzemieślnikach, prywatnych handlowcach, chłopach-spółdzielcach itp. Ów „socjalistyczny układ klasowy” różni się od kapitalistycznego brakiem antagonizmów społecznych.

Powyższe rozumienie socjalizmu stanowi niewątpliwie istotną korektę teoretyczną w stosunku do przytoczonej na wstępie definicji socjalizmu jako „bezklasowego społeczeństwa zbudowanego na zasadzie społecznej własności środków produkcji i społecznej organizacji pracy”. Korekty owej dokonuje jednakże Lange nie na podstawie nowych doświadczeń budowy socjalizmu, lecz na drodze dedukcji z teoretycznych przesłanek ogólnej teorii równowagi.

Już w 1947 roku O. Lange świadom był sprzeczności między wydedukowaną z ogólnej teorii równowagi koncepcją „demokratycznej gospodarki socjalistycznej”, a praktyką centralnego, państwowego kierowania i zarządzania gospodarką narodową zgodnie z jednolitym planem, tj. z praktyką socjalistycznego planowania. Rozwiązanie tej sprzeczności idzie w kierunku odrzucenia przez Langego zarówno „modelu rynkowego socjalizmu”, jak i założonej w nim teorii marginalnej. Punktem wyjścia do wyjaśnienia mechanizmów socjalistycznego planowania czyni on marksistowską teorię wartości oraz teorię reprodukcji. Zastosowanie analitycznego i kategorialnego aparatu marksistowskiej ekonomii politycznej i teorii walki klas do analizy doświadczeń budowy socjalizmu w Polsce i w innych krajach demokracji ludowej prowadzi go do „odkrycia” marksistowsko-leninowskiej teorii okresu przejściowego do socjalizmu. Sformułowany w ramach tej teorii podstawowy ekonomiczny problem socjalizmu, jako problem zniesienia własności prywatnej i klas, czyni punktem wyjścia do oceny polityki budowy socjalizmu w Polsce i w innych krajach budujących socjalizm[28]. Nie oznacza to jednak, że śladów teoretycznych i metodologicznych jego przedwojennej koncepcji socjalizmu nie odnajdujemy w późniejszej twórczości. Można je znaleźć zarówno w szczegółowych propozycjach reform ekonomicznych w PRL (reforma 1956 r.)[29], jak również w pewnych jego teoretycznych rozważaniach, poświęconych zarówno problematyce ekonomicznej, jak i ogólnej problematyce rozwoju społecznego.

e) Koncepcja rozwoju społecznego — założenia teoretyczno-metodologiczne

Dobrym przykładem tego, że Lange do końca życia pozostawał pod wpływem niektórych teoretycznych i metodologicznych założeń swej przedwojennej teorii socjalizmu, może być jego koncepcja materializmu historycznego jako ogólnej teorii rozwoju społecznego, wyłożona w jego fundamentalnym dziele Ekonomia polityczna. Jej centralnym założeniem jest biologiczno-psychologicznie pojmowana natura człowieka w ogóle. Biologiczne skłonności owego indywiduum stanowią, zdaniem Langego, podstawę jego zmagań z przyrodą w celu zaspokojenia naturalnych potrzeb. Rezultatem owego zmagania się jest tzw. „środowisko sztuczne”, które tworzą odpowiednie produkty przyrody (narzędzia i przedmioty pracy) oraz określone doświadczenia i umiejętności ludzi w posługiwaniu się tymi produktami przyrody. Jedno i drugie tworzy to, co Lange nazywa siłami wytwórczymi. Naturalny charakter potrzeb ludzkich oraz przyrodniczo-rzeczowy charakter wytworów służących do zaspokajania tych potrzeb oraz ich wzajemne oddziaływanie stanowi podstawę stałego i postępującego rozwoju sił wytwórczych. „Prawo postępującego rozwoju sił wytwórczych” jest więc prawem biologicznej natury ludzkiej. W procesie pracy obok owego nieustannego zmagania się człowieka z przyrodą, u podstaw którego leżą jego biologiczne skłonności, wchodzi on również w stosunki z innymi ludźmi wynikające z kooperacji i podziału pracy, które z kolei Lange nazywa stosunkami produkcji. Mają one w przeciwieństwie do sił wytwórczych charakter konserwatywny. Wynika to, zdaniem Langego, z psychologicznej natury człowieka (skłonność do inercji, działań zachowawczych, przyzwyczajenia itp.). Dynamizm sił wytwórczych i konserwatyzm stosunków produkcji staje się przyczyną rozbieżności. Konserwatyzm społeczny musi dostosować się do naturalnego i koniecznego postępu przyrodniczego. „Prawo postępującego rozwoju sił wytwórczych” oraz „prawo koniecznej zgodności sił wytwórczych i stosunków produkcji” są więc w ostateczności prawami biologiczno-psychologicznej natury ludzkiej. To samo można powiedzieć o pozostałych tzw. „prawach socjologicznych” O. Langego. Dadzą się one bowiem ostatecznie zredukować do „prawa postępującego rozwoju sił wytwórczych”[30].

W interesującej tu nas kwestii rozwoju ekonomicznego, rozbieżności między siłami wytwórczymi a stosunkami produkcji dadzą się ostatecznie sprowadzić do rozbieżności między rzeczowymi a techniczno-organizacyjnymi stosunkami pracy. Likwidacja owej rozbieżności dokonuje się, zdaniem Langego, poprzez zmiany w systemie kierowania i zarządzania gospodarką. Dostosowanie tego ostatniego do poziomu rozwoju sił wytwórczych musi spełniać, według niego, wymogi, z jednej strony, tzw. techniczno-bilansowych praw produkcji (określających ilościowe proporcje rzeczowe oraz wewnątrzorganizacyjne powiązania zachodzące w sferze produkcji), z drugiej — zasad gospodarowania (zasad wyboru w warunkach ograniczonych środków). Problem koniecznej zgodności sił wytwórczych i stosunków produkcji przekształca się w ekonomiczny problem racjonalnej organizacji sił wytwórczych oraz problem rachunku ekonomicznego. Różne sposoby połączenia jednego i drugiego dają w efekcie różne „modele socjalizmu”, w większym lub mniejszym stopniu spełniające wymogi „techniczno-bilansowych praw produkcji” i „zasad racjonalnego gospodarowania” (zasad rachunku ekonomicznego): „model centralistyczny”, „model rynkowego socjalizmu”, „model zdecentralizowany z wykorzystaniem mechanizmu rynkowego” itp. We wszystkich tych „modelach” problem rozwoju socjalizmu ujmowany jest jako problem dostosowania systemu kierowania i zarządzania do poziomu rozwoju sił wytwórczych, tj. jako problem zachwiania, a następnie przywracania odpowiednich proporcji rzeczowo- -organizacyjnych produkcji oraz równowagi rynkowej.

Obok widocznej tu wyraźnie redukcji praw historii do praw przyrody i wynikającej stąd mechanistycznej interpretacji konieczności historycznych jako automatycznie działających sił przyrody, mamy tu do czynienia z metafizyczną wizją rozwoju w ogóle. Charakteryzuje ją wyrażone w formule „koniecznej zgodności” takie pojmowanie rozwoju, które zakłada przejście od stanu równowagi do jej rozłożenia i ponownego przywrócenia. Odsłonięcie owego stanu równowagi oraz mechanizmów jej zakłócenia staje się rozstrzygające w rozumieniu procesu historycznego. Historia staje się w ten sposób sumą zmian w czasie o charakterze ilościowym (zmiany w technice, skali produkcji, szerokości i głębokości wymiany towarowej itp.).

Włodzimierz Luty

Przypisy:

1 O. Lange, Istota socjalizmu, w: Dzieła, t. 2, Warszawa 1973, s. 131.

2 Tamże.

3 Tamże, s. 130.

4 O. Lange, Nacjonalizm gospodarczy, wyd. cyt., t. 1, Warszawa 1973, s. 34.

5 Tenże, „Wrastanie w socjalizm” czy nowa faza kapitalizmu?, wyd. cyt., t. 1, s. 40 – 41.

6 Tenże, Nacjonalizm…, wyd. cyt., s. 37 – 38.

7 Tenże, Rola państwa w kapitalizmie monopolistycznym, wyd. cyt., t. 1, s. 53.

8 Tamże, s, 50: „Zostaje tylko zmieniony poziom, na którym odbywa się walka konkurencyjna: zamiast konkurencji poszczególnych kapitalistów jednostkowych występuje konkurencja zorganizowanych grup wielkokapitalistycznych […] Zmienia się tylko forma organizacyjna konkurencji, jej treść ekonomiczna pozostaje jednak dalej nie zmieniona”.

9 Tamże.

10 Tamże, s. 61.

11 Tamże, s. 60.

12 Tamże, s. 54.

13 Tamże, s. 65 (przypis).

14 Tamże, ss. 57-58.

15 Tamże, s. 61.

16 O. Lange, Socjologia i idee społeczne Edwarda Abramowskiego, wyd. cyt., t. 2, s. 75.

17 O. Lange, Ekonomia marksowska a współczesna teoria, wyd. cyt., t. 3, Warszawa 1975, s. 21.

18 O. Lange, O książce P. M. Sweezy’ego, „Teoria rozwoju kapitalizmu. Zasady marksistowskiej ekonomii politycznej”, wyd. cyt., t. 3, ss. 156-157.

19 Interesującą próbę ekonomicznej interpretacji matematycznych modeli gospodarki rynkowej powstałych na gruncie teorii równowagi ogólnej przedstawił w swojej monografii pt. Anti—Equilibrium węgierski ekonomista J. Kornai. Wniosek ogólny wypływający z tej analizy jest następujący: zarówno założenia teoretyczne, jak i zastosowany aparat matematyczny pozwalają w ramach teorii równowagi ogólnej na sformułowanie dwóch w sumie prawdziwych i zarazem banalnych twierdzeń. Po pierwsze, rzadkie zasoby powinny być wykorzystywane oszczędnie. Po drugie, produkcja powinna być dostosowana do potrzeb. „Te wnioski — stwierdza Kornai — wypływają jednak z analizy opierającej się na nierealistycznej wizji świata” (Janos Kornai, Anti—Equlibrium, Warszawa 1977, s. 57 i nast.). Oceniając z kolei rynkowy model gospodarki socjalistycznej skonstruowany przez O. Langego, J. Kornai słusznie zauważył:

„Gdy Langego proszono, aby pomógł w ustaleniu systemu kierowania gospodarką Polski, nigdy nie zalecał stosowania swojego modelu z lat trzydziestych. Sam musiał dojść do przekonania, że gospodarką nie da się kierować wyłącznie za pomocą cen równowagi” (tamże, s. 454).

20 O. Lange, Istota socjalizmu, wyd. cyt., t. 2, s. 132.

21 O. Lange, Socjologia i idee społeczne Edwarda Abramowskiego, wyd. cyt., t. 2, s. 94.

22 Tamże, s. 92-93.

23 O. Lange, Istota…, wyd. cyt., t. 2, s. 533.

24 O. Lange, O ekonomicznej teorii socjalizmu, wyd. cyt., t. 2, s. 253.

25 Tenże, Jak pojmuję socjalizm, wyd. cyt., t. 2, ss. 527-528.

26 Utożsamiając model teoretyczny z rzeczywistością O. Lange popełnia tu klasyczny błąd pozytywizmu. W dodatku sama konstrukcja tego modelu oparta jest nie na analizie jedynej wówczas istniejącej gospodarki socjalistycznej (w ZSRR), lecz na dedukcji zasad funkcjonowania gospodarki socjalistycznej z założeń teorii marginalnej.

27 O. Lange, O ekonomicznej teorii socjalizmu, wyd. cyt., t. 2, s. 285 (podkr. W. L.).

28 Patrz m.in. O. Lange: — Podstawowe zagadnienia budowy socjalizmu, wyd. cyt., t. 2, s. 184 – 212. — O niektórych zagadnieniach polskiej drogi do socjalizmu, tamże, s. 490 – 518.

29 Patrz na ten temat mój artykuł: O. Lange o ekonomicznych problemach budowy socjalizmu, „Myśl Marksistowska” nr 1/1986.

30 O wpływie K. Kautskiego na O. Langego antropologiczno-mechanistyczną interpretację materializmu historycznego wspomina St. Kozyr-Kowalski w pracy pt. Max Weber a Karol Marks, Warszawa 1967, ss. 494-505. Z kolei J. Ładosz w pracy pt. Marksistowska teoria walki klas zwraca uwagę na ścisły związek między fetyszystycznym rozumieniem przez Langego istoty sił wytwórczych a jego techniczno-technologicznym determinizmem w pojmowaniu historii.

Dodaj komentarz