Przedmowa do polskiego wydania Manifestu Partii Komunistycznej w 2006 r.


Manifest_der_kommunistischen_Partei_(Marx)_p_001Z historią ruchu robotniczego związane są losy Manifestu Partii Komunistycznej. Kryzys w jakim znalazł się ruch robotniczy pod koniec XX wieku odbił się niewątpliwie na popularności tego pierwszego dojrzałego dokumentu programowego ruchu komunistycznego. Zachowuje on rolę metodologiczno-teoretycznej dyrektywy do analizy rzeczywistości i formułowania programów politycznych w dniu dzisiejszym. Nawet Francis Wheen, autor ostatnio wydanej w języku polskim niezbyt przychylnej Karolowi Marksowi biografii, musiał przyznać, że ”Czymś naprawdę niezwykłym w Manifeście jest natomiast to, że w ogóle ma jakiś oddźwięk współcześnie. W księgarni w Londynie doliczyłem się ostatnio ni mniej, ni więcej, tylko dziewięciu angielskich wydań. Nawet Karol Marks, który nigdy nie grzeszył przesadą skromnością, nie przypuszczałby, że pod koniec tysiąclecia jego nieduży traktat wciąż będzie bestsellerem” (Francis Wheen, Karol Marks. Biografia, Wydawnictwo Wab, Warszawa 2005, s.112). Marks zapewne nie przypuszczał również, że w ponad 150 lat po wydaniu Manifestu zostanie w swej drugiej ojczyźnie – Anglii – ogłoszony „myślicielem tysiąclecia”.

Manifest zachowuje nadal wielką siłę prognostyczną, chociaż nie przesądza żadnych dat ani konkretnych terminów. Już w ciągu kilku dni po opublikowaniu Manifestu wybuchła rewolucja nazwana przez historyków Wiosną Ludów, najpierw w Paryżu, a następnie rozprzestrzeniła się na wiele krajów Europy. Wymieniony w drugim zdaniu Manifestu François Guizot, który podpisał nakaz wydalenia Marksa w 1845 r., został pozbawiony stanowiska premiera 23 lutego; król Ludwik Filip abdykował następnego dnia i wyjechał do Anglii, a jego tron dosłownie stanął w płomieniach. Austriacki kanclerz Klemens von Metternich, który współdecydował o losach ponapoleońskiej Europy, został obalony trzy tygodnie później i musiał uciekać do Holandii, a następnie do Anglii. Osiemnastego marca rewolucja dotarła do Berlina. Panujący wówczas papież Pius IX, gdy wybuchło powstanie w samym Rzymie, uciekł do Gaety (koło Neapolu). A władający Rosją car Mikołaj I, który jeszcze pomógł stłumić Wiosnę Ludów na Węgrzech, został poniżony paryskim traktatem pokojowym, kończącym wojnę krymską 1853-1856. Powstanie robotnicze w czerwcu 1848 r. w Paryżu przyniosło kres iluzji o wspólnocie interesów proletariatu i burżuazji.

Istnieje przekonanie, że Manifest jest wynikiem geniuszu Marksa i Engelsa. Tymczasem oni sami mieli nieco inne mniemanie w tej sprawie: „Tezy teoretyczne komunistów nie opierają się bynajmniej na ideach, na zasadach wymyślonych lub odkrytych przez tego czy owego naprawiacza świata. Są one jedynie ogólnym wyrazem rzeczywistych stosunków istniejącej walki klas, wyrazem odbywającego się w naszych oczach ruchu dziejowego. Zniesienie dotychczasowych stosunków własności nie jest czymś właściwym specjalnie komunizmowi. Wszystkie stosunki własności podlegały ciągłym zmianom historycznym, ciągłym przeobrażeniom historycznym. (…) Tym, co wyróżnia komunizm, jest nie zniesienie własności w ogóle, lecz zniesienie własności burżuazyjnej” (MED, t. s. 528). Podobnie ma się rzec z zarzutami wobec komunistów o chęć zniesienia rodziny, wprowadzenia wspólnoty żon, zniesieniem wolności, osobowości, religii. „Rewolucja komunistyczna jest najradykalniejszym zerwaniem z przekazanymi nam stosunkami własności; nic dziwnego, że w swym przebiegu przyniesie ona również najradykalniejsze zerwanie z przekazanymi nam ideami”(MED, t, s.535). Nowe stosunki i nowe idee nie są jednak wyprowadzane z głowy „naprawiacza świata”, lecz z dokonującego się procesu społecznego. Poglądy Marksa i Engelsa były m.in. wynikiem krytycznego przewartościowania klasycznej ekonomii angielskiej, klasycznej filozofii niemieckiej i genialnych prognoz francuskiego socjalizmu i komunizmu utopijnego.

Słownictwo używane przez Marksa i Engelsa odzwierciedla konkretny etap ich teoretycznego rozwoju.

Jako ciekawostkę odnotujmy to, że w Manifeście Partii Komunistycznej nie pada ani razu słowo „kapitalizm”. Twierdzenie o zawartej w nim krytyce kapitalizmu jest więc uzasadnione przez wieloletnią tradycję interpretacyjną. Jakich zatem słów używają Marks i Engels, odnoszących się do ówczesnych warunków i sytuacji. Mówią oni o „kapitale”, „burżuazyjnym sposobie produkcji”, „pracy najemnej”, „nowoczesnym społeczeństwie”, „burżuazji”, „proletariacie”, „robotnikach”, „nowoczesnych robotnikach”, „najemnych robotnikach”, „burżuazyjnym państwie”, „burżuazyjnych stosunkach społecznych”, „burżuazyjnych stosunkach produkcji i wymiany”, „burżuazyjnych stosunkach własności”. Ale nie ma wyrażenia „kapitalizm”. Pojawia się jedynie w przedmowie do Manifestu z 1893 roku, a więc dwa lata przed śmiercią Engelsa.

K. Marks i F. Engels posługują się terminami „cena pracy” i „wartość pracy”. Dopiero po głębokich studiach ekonomicznych zastąpią je bardziej precyzyjnymi: „wartość siły roboczej” i „cena siły roboczej”.

Ci, którzy znają Marksa i Engelsa tylko z opowiadań i widzą w nich ociekające od krwi burżuazji bestie, zdziwią się podziwem wyrażanym przez nich w Manifeście dla burżuazji. Nie można jednak zapominać, że podziw ten jest jednak warunkowy i dotyczy postępu burżuazyjnego społeczeństwa w stosunku do wspólnoty pierwotnej, niewolnictwa, a zwłaszcza feudalizmu. Nie uważali oni kapitalizmu za „koniec historii”.

Istota i znaczenie programu

K. Marks i F. Engels zdawali sobie sprawę ze znaczenie programu dla rodzącego się rewolucyjnego ruchu robotniczegoi. Niektóre z założeń, którymi się kierowali pisząc Manifest Partii Komunistycznej, przedstawili po latach, przy okazji pisania lub analizowania przez nich innych programów politycznych.

Istota programu rewolucyjnej partii robotniczej pole­ga na tym, że formułuje on cele i zadania klasy robotniczej w bu­dowie bezklasowego społeczeństwa komunistycznego oraz określa główne warunki, drogi i formy ich realizacji w danych warunkach historycznych. Program jest podstawą strategii i tak­tyki politycznej, codziennej pracy agitacyjnej, a zatem, jednym z czynników ułatwiających utrzymanie więzi partii z klasą robot­niczą. Wpływa on na siłę, zwartość i charakter partii, pozwala mobilizować masy pracujące na określonej płaszczyźnie, a więc w walce o określone interesy. Rewolucyjny program mógł powstać tylko pod wpływem rewolucyjnej teorii.

Program wyrastający z potrzeb ruchu robotniczego ma decydujące znaczenie dla powstania i rozwoju klasowej partii proletariatu, świadczy o poziomie „…ruchu partyjnego”(MED, t.19, s.13-14), jest „…wzniesionym publicznie sztandarem, podług którego świat ocenia partię” (MED, t.19, s.8). Dopóki partia nie wypracuje programu, uwzględniającego warunki jej działalności, dopóty „…wieść będzie egzystencję jedynie zalążkową; może istnieć w skali lokalnej, lecz nie w skali całego kraju, jest partią potencjalnie, ale nie jest jeszcze partią rzeczywistą” (MED, t.21, s.378-379).

Nie jest właściwe absolutyzowanie i przece­nianie roli programu, przypisywanie mu „zbawczego” wpływu na pro­cesy społeczne. Fakt ujęcia określonych problemów w programie, jeszcze nie eliminuje ich z rzeczywistości i nie oznacza ich rozwiązania.

Partii nie można „obdarować” programem, opracowanym w zaciszu gabinetów. Nie przyjmie się on w partii, jeśli nie będzie naturalnym wynikiem walki wewnętrznej, w której uczestni­czyły masy partyjne, jeśli w wyniku tej walki nie zostały stwo­rzone warunki dla jego przyjęcia i realizacji. Nawet najlepiej napisany program jest niewiele wart, jeśli nie odnosi się on do określonych problemów i nie jest wcielany w praktykę polityczną. Dlatego F. Engels, wypowiadając się w sprawach programu i kryty­kując przywódców socjaldemokracji w Niemczech za oportunizm i ustępstwa wobec lassalizmu, pisał, że „Oficjalny program partii jest na ogół mniej ważny niż to, co partia robi” (MED, t.19, s.8). K. Marks nato­miast pisał, że „Każdy krok rzeczywistego ruchu jest ważniejszy niż tuzin programów” (MED, t.19, s.13).

Te słowa K. Marksa i F. Engelsa próbowano wykorzystywać w warunkach ilościowego rozwoju poszczególnych partii, w sytuacji, gdy osłabieniu ulegało tętno życia ideologicznego, gdy występowały wpływy ideologii burżuazyjnej na praktyczną działalność partii, gdy gwoli „sukcesów praktycznych” dążono do ograniczenia dyskusji teoretyczno-programowych, a co za tym idzie, do rozbicia i likwi­dacji rewolucyjnej partii. Z opracowaniem programu nie można czekać aż się wszystko uspokoi i ucichnie.
Część teoretyczna programu, wbrew pozorom, ma bardzo praktyczne przeznaczenie. Ponieważ proces rewolucyjny może prze­chodzić różne fazy rozwoju, jest ona konieczna po to, aby nie tracić perspektywy w zakrętach historii, by nie zgubić się w okresach odwrotów, chwilowych porażek lub wtedy, gdy historia czy nieprzyjaciel odrzuci dany ruch polityczny wstecz.

Konsekwentny i jasny program partyjny przyczynia się do zwiększenia zwartości organizacyjnej partii, jej siły politycz­nej, zdolności i skuteczności w mobilizacji mas pracujących do walki o burżuazyjno-demokratyczne i socjalistyczne przeobrażenia. Dlatego Engels w liście z 28 listopada 1882 r., podkreślając wpływ programu na charakter partii, pisał, że nic dziwnego, iż oportuniści mają wielu zwolenników swojej „nieokreślonej jałowej zupy” (MED, t. 35, s.453). Engels pisał dalej, że „Kiedy tworzy się partię bez programu, do której każdy może należeć, nie jest to już jednak żadna partia” (MED, t. 35, s.453).

Dla klasyków marksizmu kryterium słuszności programu nie była opinia „większości”, lecz jego zgodność z obiek­tywnymi prawidłowościami rozwoju społecznego, praktyczne doświad­czenie klasy robotniczej w walce przeciw burżuazji. Partia nie powinna odrzucać swego komunistycznego programu, nawet jeśli przejściowo większe wpływy wśród mas robotniczych posiadają partie liberalno-burżuazyjne, gdyż oznaczałoby to zaprzeczenie jej robotniczego charakteru.

Nieproletariackie masy pracujące, w tym także drobni producenci, są rewolucyjni w epoce kapitalizmu tylko względnie i częściowo, tylko w określonych warunkach, tylko wówczas, gdy przyjmą punkt widzenia proletariatu. Dlatego decydująca rola klasy robotniczej musi mieć swoje odbicie w programie partyjnym, w którym należy przedstawić poglądy i stosunek klasy robotniczej do celów i interesów nieproletariackich mas pracujących.

Bez jasnego rewolucyjnego programu partia nie może być awangardą klasy robotniczej, nie może przewodzić masom pra­cującym. Z kolei, opracowanie słusznego programu nie zapewnia automatycznego zdobycia większości w społeczeństwie. O jego słuszności masy przekonują się w procesie walki klasowej. Dlatego Engels pisał, że „Być chwilowo w mniejszości – pod względem orga­nizacji – ze słusznym programem, to w każdym razie lepiej, niż mieć bez programu dużą, ale zarazem prawie nominalną liczbę pozornych zwolenników” (MED, t. 35, s. 454).

Pragmatyzm w sprawach programowych polega na zastępo­waniu celów zasadniczych przez znaczną ilość, nie wynikających z nich i nie podporządkowanych ich realizacji żądań szczegółowych, rzekomo bardziej „realnych” i „praktycznych”. W rezultacie takiego postępowania może dojść do sytuacji, w której partia w decydujących chwilach „…staje się bezradna, widząc, że w najdonioślejszych kwestiach brak jasności i jedności, gdyż kwestii tych nigdy nie poddawano dyskusji” (MED, t.22, s.282).

Marks i Engels zwalczali prawicowych oportunistów, którzy obawiali się, że nawet głoszenie programowych założeń ruchu komunistycznego może odepchnąć ludzi na ogół przychylnie do niego usposobionych, przedłużyć stosowanie ustaw wyjątkowych przeciw socjalistom, ściągnąć nań represje i doprowadzić do jego rozbicia. Na tego typu „argumenty” K. Marks i F. Engels w liście do Augusta Bebla i innych przywódców niemieckiej socjaldemokracji z 17/18 września 1879 r., pisali: „To dochodzą do głosu przedstawiciele drobnomieszczaństwa, pełni strachu, że proletariat pod naporem swej rewolucyjnej sytuacji mógłby »posunąć się za daleko«. Zamiast zdecydowanej opozycji politycznej – pojednawczość w każdej sprawie; zamiast walki z rządem i burżuazją – próba pozyskania i przekonania ich; zamiast zaciętego oporu przeciw szykanom władz – pokorne podporządkowanie się i przyznanie, że kara była zasłużona. Wszystkie historycznie konieczne konflikty interpretuje się jako nieporo­zumienia, a wszelkie dyskusje kończy się zapewnieniem: w istocie rzeczy wszyscy się przecież zgadzamy” (MED, t.34, s.446).

Marks i Engels występowali przeciwko oportunistycznej tendencji podporządkowującej i ograniczającej rewolucyjny program do burżuazyjnego prawa, służącego obronie kapitalistycznych sto­sunków społecznych. Uważali, że partia w swej działalności powinna łączyć formy legalne i nielegalne. Interesy klasy robotniczej swój najpełniejszy wyraz mają w programie partii komunistycznej i mogą być zrealizowane jedynie w ten sposób, że pod kierownictwem partii komunistycznej zdobywa ona władzę polityczną i interesom klasy robotniczej nadaje mocy powszechnie obowiązującej w formie ustaw. Program partii jest źródłem i podstawą tworzonego prawa. Żądania prawne formułowane przez partię wynikają z żądań socjalno-ekonomicznych i politycznych klasy robotniczej i są podporządkowane ich realizacji. Dlatego Karol Kautsky (kiedy był jeszcze marksistą), w artykule Socjalizm prawniczy, napisanym na prośbę i w konsul­tacji z Engelsem, stwierdził, że „…żadnej istniejącej partii socjalistycznej nie przyszło jeszcze nigdy na myśl, by ze swego programu zrobić nową filozofię prawa, i również w przyszłości nie może jej się to zdarzyć” (MED, t.21, s.576). Oportunizm w sprawach programu pro­wadzi do oportunizmu w sprawach taktyki i zasad organizacji partii.

Jedności organizacyjnej Marks i Engels nie traktowali więc jako celu samego w sobie i niektóre rozłamy w ruchu robotni­czym, w określonych warunkach, uważali za pożądane i oceniali je pozytywnie. Nie wszyscy, bowiem, zadeklarowani obrońcy klasy robotniczej służą jej rzeczywistym interesom. Z rozłamami nie wolno się jednak śpieszyć. Niepotrzebnych rozłamów należy unikać, gdyż dezorganizują one klasę robotniczą i partię. Jeśli okażą się konieczne, to muszą zachodzić na tle istotnych różnic programowych, a nie osobistych ambicji poszcze­gólnych przywódców.

Oportuniści, wówczas, gdy było to dla nich wygodne, unikali otwartych dyskusji programowych i realizowali politykę „faktów dokonanych”. W chwili zaostrzenia się walki komunistów z nosicielami wpływu burżuazji na klasę robotniczą, dokładali oportuniści starań, aby wielkie problemy natury zasadniczej przesłonić tanią sensacją, skandalem lub odrażającą opowieścią o zbrodni.
Niezależnie od walki w sprawach pro­gramowych z oportunizmem, klasycy marksizmu zwalczali sekciarstwo. Wyrażało się ono w trak­towaniu klas i warstw pośrednich (w tym chłopstwa) jako „jednej reakcyjnej masy”, bezwzględnej rezygnacji w programie z żądań demokratycznych na rzecz nieproletariackich mas pracujących, w forsowaniu rewolucyjnych zadań w sytuacji, gdy socjalno-ekonomiczne, polityczne i ideologiczne warunki ku temu nie dojrzały, w rezygnacji z celów bieżących na rzecz ostatecznych, w niedoce­nianiu roli mas i konieczności etapowości przemian rewolucyjnych. Walka z sekciarstwem nie może w praktyce oznaczać wy­rzeczenia się zasadniczych celów klasy robotniczej. Wierność rewolucyjnemu programowi ze strony partii, a jednocześnie umiejętność przekonania do niego klasy robotniczej na bazie jej własnych doświadczeń, są gwarancją stopniowego uwalniania się klasy robot­niczej spod ideowych i politycznych wpływów burżuazji.

Engels wskazywał, że w momencie, gdy klasa robotnicza dopiero zaczyna podejmować polityczną działalność, należy doprowa­dzić do oderwania jej od burżuazyjnych przywódców i zapewnić, by klasa robotnicza działała jako samodzielna siła polityczna, z własnym klasowym, nawet jeśli jest on jeszcze niezupełnie dojrzały, programem. W tej początkowej fazie rozwoju walki politycznej należy unikać tego wszystkiego, co mogłoby utrudnić konsolidację i akcję polityczną ruchu robotniczego w skali krajowej. Program partii, bez względu na pierwotny kształt, powinien jednak, w miarę zdobywania doświadczeń i wyłaniania się nowych, zadań, roz­wijać się w określonym kierunku.

Geneza Manifestu

Wyodrębnianie się rewolucyjnego ruchu robotniczego z ruchu liberalno-demokratycznego stanowiło dość długi i złożony proces. Zagraniczne organizacje rzemieślników i robotników niemieckich w latach 1830-1840 były jeszcze religijne i bogobojne, życzliwie nastawione do wspólnoty, podatne na propozycje reform, a komunistyczne i antykapitalistyczne tendencje miały zmienne nasilenie. Posiadały one często krótki program w formie katechizmu (pytania i odpowiedzi), nazywanego nawet wyznaniem wiary lub credo i były najczęściej wzorowane na francuskiej literaturze socjalizmu i komunizmu utopijnego. Znane są na przykład katechizmy Laponneraye’a, Etienne’a Cabeta, Karla Schappera, Félicité Roberta de Lamennais. Ostatnią taką organizacją był Związek Wypędzonych (Banitów). Związek stawiał sobie jeszcze antyfeudalne cele i był pod wpływem Rewolucji Francuskiej 1789 roku, a Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela oraz tradycje Babeufa były programową podstawą jego działalności. W 1836 r. doszło do rozłamu – nurt robotniczy utworzył Związek Sprawiedliwych, którego teoretykiem został Wilhelm Weitling. Większość członków Związku stanowili niemieccy rzemieślnicy w Paryżu i Londynie. Kierownictwo Związku znajdowało się najpierw w Paryżu, a od 1846 r. w Londynie.

W latach 1836-1838 odbyła się w Związku Sprawiedliwych dyskusja programowa. Pod koniec 1838 r. pojawiła się broszura Wilhelma Weitlinga pt. Człowieczeństwo, jakie ono jest, a jakim powinno być? Stała się ona faktycznie programem Związku. W 1842 r. Weitling opublikował jeszcze pracę pt. Gwarancje harmonii i wolności, ale nie była ona już w stanie dawać dłużej programowej odpowiedzi na nowe problemy. Na przełomie lat 1844/1845 i 1846/1847 doszło do ponownych dyskusji programowych. W 1847 roku przybyli z Londynu do Brukseli wysłannicy Związku Sprawiedliwych z propozycją, aby Marks i Engels przystąpili do tej organizacji. W czerwcu 1847 r. odbył się w Londynie zjazd Związku Sprawiedliwych z udziałem Engelsa, który przeszedł też do historii jako I Kongres Związku Komunistów, gdyż taką nazwę przyjął wówczas Związek Sprawiedliwych. Dotychczasowa dewiza Związku Wszyscy ludzie są braćmi!!”, została zastąpiona klasowym hasłem i zasadą walki – „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!”. II Kongres obradujący od 29 listopada do 8 grudnia 1847 r. zadanie opracowania programu Związku powierzył dla Marksa i Engelsa.

Manifest nie powstał więc z dnia na dzień, lecz był wynikiem dyskusji w Związku Sprawiedliwych, jak i dojrzewania Marksa i Engelsa do takiej formy przedstawienia programu komunistów. Napisanie programu było możliwe po wyjaśnieniu podstawowych problemów teoretycznych i opracowaniu materialistycznej koncepcji dziejów. Pierwszą próbą było napisanie przez Engelsa Projektu komunistycznego wyznania wiary, który był rozpatrywany przez I Kongres Związku Komunistów, obradujący od 2 do 9 czerwca 1847 r. w Londynie, w siedzibie Stowarzyszenia Oświatowego Robotników Niemieckich, nad pubem „Pod Czerwonym Lwem” przy Great Windmill Street, w dzielnicy Soho. Projekt nawiązywał w formie do wcześniejszego „Katechizmu” komunisty-utopisty Laponneraye. Decyzją I Kongresu Związku Komunistów, Projekt komunistycznego wyznania wiary został rozesłany do gmin Związku i był w nich dyskutowany. Kierownictwo Związku zdawało sobie sprawę ze słabości Projektu komunistycznego wyznania wiary. Dokument ten odegrał jednak swoją pozytywną rolę, gdyż po raz pierwszy w historii pozwolił zorganizować stosunkowo szeroką dyskusję programową w ruchu robotniczym i podnieść poziom świadomości członków Związku i jego jedność ideowo-programową.

Po tej dyskusji Engels napisał nową wersję programu pod nazwą Zasady komunizmu. Już w trakcie jego opracowywania doszedł do wniosku, że należy zmienić formę i strukturę programu. Dlatego w liście do Marksa z 23-24 listopada 1847 r. pisał: „Zastanów się trochę nad wyznaniem wiary. Uważam, że najlepiej byłoby zre­zygnować z formy katechizmu i nadać temu tytuł: Manifest komunis­tyczny. Ponieważ trzeba tam będzie wyłożyć mniej lub więcej historii, dotychczasowa forma zupełnie się nie nadaje. Przywiozę tutaj projekt, który ja napisałem, ma formę zwyczajnej narracji, ale jest marnie zredagowany, w ogromnym pośpiechu” (MED, t.27, s.122).

Manifest został po raz pierwszy wydany drukiem w lutym 1848 r. w Londynie po kilkakrotnych ponagleniach ze strony Komitetu Centralnego. Marks i Engels wyciągnęli ówczesny ruch komunistyczny z konspiracji i sekciarstwa. Dlatego we wstępie pisali, że „Czas już najwyższy, aby komuniści wyłożyli otwarcie wobec całego świata swój punkt widzenia i bajce o widmie komunizmu przeciwstawili manifest samej partii” (MED, t.4, s.513). Zaś w zakończeniu stwierdzali, że „Komuniści uważają za niegodne ukrywanie swych poglądów i zamiarów” (MED, t.4, s.549).

Pierwsze wydanie Manifestu było anonimowe. Chociaż pod wszystkimi współczesnymi wydaniami Manifestu widnieje nazwisko Marksa i Engelsa, a koncepcje Engelsa wypłynęły na jego treść i strukturę, to jednak tekst, który dotarł do Londynu, został napisany i zredagowany przez Marksa w gabinecie w mieszkaniu pod numerem 42 przy rue d’Orléans w Brukseli.

Tytuł Manifest Partii Komunistycznej jest trochę mylący, gdyż partia o takiej nazwie wówczas nie istniała. Dlatego od 1872 roku nazywany jest Manifestem komunistycznym.

Struktura Manifestu

Struktura i treść Komunistycznego wyznania wiary, Zasad komunizmu i Manifestu Partii Komunistycznej przedstawiają sobą kolejne stopnie rozpracowania teorii i programu formułującej się partii komunistycznej. Istnieje określona współzależność pomiędzy punktami (pytaniami i odpowiedziami) dwóch pierwszych pro­jektów a Manifestem. Pomijając detale można przedstawić ją w postaci następującej tabeli:

Projekt komunistycznego wyznania wiary 1-6 7-12 13-22

Zasady komunizmu przepracowano 1-13 14-24 24 25
Manifest Partii Komunistycznej I II III IV

(Cyfry arabskie oznaczają numery pytań i odpowiedzi w Projekcie komunistycznego wyznania wiary i w Zasadach komunizmu, a cyfry rzymskie numery rozdziałów Manifestu Partii Komunistycznej).
Manifest Partii Komunistycznej – pierwszy dojrzały program międzynarodowego ruchu robotniczego, składa się z krót­kiego wstępu i czterech zasadniczych rozdziałów.

Rozdział pierwszy, najbardziej obszerny, pt. „Burżua a proletariusze” – to krótki wykład materialistycznego pojmowania rozwoju społeczeństwa. Znajduje w nim wszechstronne rozwinięcie i uzasadnienie twierdzenia, że historia dotychczasowych społeczeństw, poza wspólnotą pierwotną, jest historią walki klas. Z tego punktu widzenia rozpatrując społeczeństwo burżuazyjne, w pierwszej części rozdziału, wskazuje się na materialne, a w drugiej części, na społeczne, przesłanki komunizmu. Z jednej strony – postępuje rozwój sił wy­twórczych, pogłębia się sprzeczność pomiędzy ciągle rozwijającymi się siłami wytwórczymi a burżuazyjnymi stosunkami produkcji, opartymi na własności prywatnej. Natomiast z drugiej strony – powstaje i rozwija się proletariat jako obiektywna siła społeczna, zmuszona do zniesienia burżuazyjnych, stosunków społecznych, pogłę­bia się antagonistyczna sprzeczność pomiędzy proletariatem a burżuazją.

Tym wszystkim, którzy uważają, że teoria globalizacji jest najnowszym tworem nauk politycznych i ekonomii można przytoczyć opis procesów, dokumentujący trafność obserwacji Marksa i Engelsa: „Potrzeba coraz szerszego zbytu dla swych produktów gna burżuazję po całej kuli ziemskiej. Wszędzie musi się ona zagnieździć, wszędzie zadomowić, wszędzie zadzierzgnąć stosunki. Przez eksploatację rynku światowego burżuazja nadała produkcji i konsumpcji wszystkich krajów charakter kosmopolityczny. Ku wielkiemu żalowi reakcjonistów usunęła przemysłowi spod nóg grunt narodowy. Odwieczne narodowe gałęzie przemysłu uległy zniszczeniu i są dalej co dzień niszczone. Są wypierane przez nowe gałęzie przemysłu, których wprowadzenie staje się kwestią życia dla wszystkich cywilizowanych narodów, przez gałęzie, które przetwarzają surowce już nie miejscowe, lecz sprowadzane z najodleglejszych stref, i których fabrykaty spożywane są nie tylko w kraju, lecz także we wszystkich częściach świata. Miejsce dawnych potrzeb, zaspokajanych przez wyroby krajowe, zajmują nowe, których zaspokojenie wymaga produktów najodleglejszych krajów i klimatów. Dawna lokalna i narodowa samowystarczalność i odosobnienie ustępują miejsca wszechstronnym stosunkom wzajemnym, wszechstronnej współzależności narodów. I to zarówno w produkcji materialnej, jak i w produkcji duchowej. Wytwory duchowe poszczególnych narodów stają się wspólnym dobrem. Jednostronność i ograniczoność narodowa staje się coraz bardziej niemożliwa, a z wielu literatur narodowych i regionalnych powstaje literatura światowa” (MED, t.4, s.518).

Rozdział drugi, nosi tytuł „Proletariusze a komuniści”. Wskazuje się w nim na rolę partii komunistycznej oraz stwierdza, że komunizm jest teoretycznym wyrazem ruchu proletariackiego. Komuniści nie mają żadnych innych interesów niż klasa robotnicza, w teorii i programie wyprzedzają ruch robotniczy. Zagadnienie to rozpatruje się na początku rozdziału. Natomiast w jego dalszej części analizuje się problem rozwoju społeczeństwa komu­nistycznego po zdobyciu władzy przez klasę robotniczą. Znaczną część rozdziału Marks i Engels poświęcają odparciu zarzutów burżuazji przeciwko komunizmowi w kwestii własności środków pro­dukcji, wolności, osobowości, wykształcenia, rodziny, narodowości i religii. Następnie, jak gdyby wracając do zakończenia I rozdziału rozpatrują jeszcze trzy problemy: rewolucji proletariackiej, przedsięwzięć przejściowych po zdobyciu władzy, oraz charakterystykę społeczeństwa komunistycznego jako celu ostatecznego.

W 10 punktowym programie-minimum znajdują odzwierciedle­nie ogólne prawidłowości rewolucji burżuazyjnej i budowy komunizmu. Sprowadza się on do dwóch ogólnych zadań, tj.: l) odebrania burżu­azji wszystkich środków produkcji i skupienia ich w rękach proletariackiego państwa oraz 2) zwiększenia ilości sił wytwór­czych i masy produkcji.

Od lat pokutuje przekonanie, że 10 punktowy program-minimum zawarty w II rozdziale jest programem budowy socjalizmu po zdobyciu władzy przez proletariat. Tymczasem program ten nie stanowił „komunistycznej projekcji”, lecz był uogólnieniem doświadczeń Wielkiej Rewolucji Francuskiej 1789 r., a zwłaszcza okresu dyktatury jakobinów. W polemice ze współczesnymi liberałami dążącymi do ograniczenia roli państwa w gospodarce, ta część Manifestu zachowuje swoją aktualność i polityczną nośność metodologiczną. W momencie pisania Manifestu Marks i Engels nie zdawali sobie nawet sprawy z głębi jego powiązań z Rewolucją 1789 r., chociaż Marks w 1848 r. mówił: „Jakobin z roku 1793 stał się dziś komunistą” (MED, t.4, s.578). Dlatego dopiero po latach Engels, po przeczytaniu książki A. Bougarta o Jan Paul Maracie (1743-1793), który był jednym z najradykalniejszych przywódców Rewolucji Francuskiej, związanym z klubem kordelierów, pisał: „…pod niejednym względem naśladowaliśmy nieświadomie ten wielki wzór, jakim był prawdziwy (nie zaś sfałszowany przez rojalistów) »Ami du peuple«” (MED, t.21, s.23. „L’Ami du peuple” – dziennik wydawany w Paryżu od 12 września 1789 r. do 14 lipca 1793 przez Jan Paul Marata. Pod tym tytułem, od 16 września 1789 r. do 21 września 1792, ukazywał się na gazecie napis: „Marat L’Ami du peuple” – Marat przyjaciel ludu).

Rozdział II kończy bardzo ogólne wskazanie celu ostatecznego, czyli programu-maksimum. Gdy proletariat „…jako klasa panująca znosi przemocą dawne stosunki produkcji, to wraz z tymi stosunkami pro­dukcji znosi warunki istnienia przeciwieństw klasowych, znosi w ogóle klasy i tym samym swoje własne panowanie jako klasy. Miejsce dawnego społeczeństwa burżuazyjnego z jego kla­sami i przeciwieństwami klasowymi zajmie zrzeszenie, w którym swobodny rozwój każdego jest warunkiem swobodnego rozwoju wszystkich” (MED, t. 4, s.536). Cel ten jest bardzo ogólnikowo wyrażony, ale pokazuje , że w sensie formalnym był do zaakceptowania nawet przez ludzi wychowanych na tradycji oświeceniowej. Myśl ta była abstraktem z myśli liberalnej, zaczerpniętą najprawdopodobniej przez Marksa i Engelsa od Lorenza von Steina (1815-90) o poglądach zbliżonych do krytykowanego przez Marksa i Engelsa socjalizmu państwowegoii.

Dopiero w Krytyce Programu Gotajskiego w 1875 r. Marks w niezwykle syntetyczny sposób przedstawił program-maksimum i dokonał charakterystyki ogólnych prawidłowości budowy komunizmu. Pisał: „W wyższej fazie społeczeństwa komunistycznego, kiedy zniknie ujarzmiające człowieka podporządkowanie podziałowi pracy, a przez to samo zniknie też przeciwieństwo pomiędzy pracą fizyczną a umysłową; kiedy praca stanie się nie tylko źródłem utrzymania, ale najważniejszą potrzebą życiową, kiedy wraz ze wszechstronnym rozwojem jednostek wzrosną również ich siły wytwórcze, a wszystkie źródła zbiorowego bogactwa popłyną obficiej – wówczas dopiero będzie można całkowicie wykroczyć poza ciasny hory­zont prawa burżuazyjnego i społeczeństwo będzie mogło wypisać na swym sztandarze: Każdy według swych zdolności, każdemu według jego potrzeb!” (MED, t.19, s.24).

Należy tu zauważyć, że takie określenie celu programowego i ogól­nych prawidłowości budowy komunizmu nie jest reminiscencją poglądów utopijnych socjalistów, czy też młodzieńczą fantazją Marksa. Krytyka Programu Gotajskiego wieńczy bowiem wieloletnie studia Marksa nad burżuazyjną ekonomią i polityką, bezpośrednio łączy się z Kapitałem, jest kwintesencją nauki ekonomicznej marksizmu.

Rozdział trzeci, pt. „Literatura socjalistyczna i komu­nistyczna”, zawiera krytykę różnych nurtów i kierunków w łonie ruchu robotniczego, pretendujących do przewodzenia w walce o in­teresy klasy robotniczej. Marks i Engels przeciwstawili się próbom podporządkowania klasy robotniczej interesom feudałów, drobnomieszczaństwa i burżuazji. Podkreślając, pozytywną rolę, jaką w początkowym okresie rozwoju ruchu robotniczego odegrał socjalizm i komunizm krytyczno-utopijny, wskazali jednocześnie, że w miarę, jego dalszego rozwoju coraz bardziej staczał się on na pozycje reakcyjno-konserwatywne. Rozdział ten zachowuje swoją krytyczną aktualność wobec socjalizmu chrześcijańskiego (społecznej nauki kościoła), wobec różnego rodzaju nawiedzonych filantropów, uszczęśliwiaczy ludzkości, społeczników oraz organizatorów różnego rodzaju akcji charytatywnych, a także specjalistów od teorii organizacji, którym się wydaje, że poprzez różnego rodzaju usprawnienia organizacyjne można wyeliminować przyczyny konfliktów społecznych i politycznych.

W rozdziale czwartym, pt. „Stosunek komunistów do różnych partii opozycyjnych”, Marks i Engels przedstawili podstawy rewo­lucyjnej strategii i taktyki politycznej w rewolucji burżuazyjnej. Komuniści reprezentuję cele ostateczne ruchu robotniczego i popierają każdy ruch rewolucyjny, tzn. ruch poważający panowanie burżuazji.

Marks i Engels nie traktowali Manifestu jako nowej wersji Talmudu dla robotników. Do kolejnych wydań wprowadzali poprawki i pisali nowe przedmowy. Idee w nim zawarte miały posłużyć za drogowskazy dla innych rewolucjonistów. Dlatego pod koniec marca 1848 r. wydali oni w Paryżu ulotkę zatytułowaną Żądania Partii Komunistycznej w Niemczech, którą natychmiast przedrukowały demokratyczne gazety w Berlinie, Lipsku, Trewirze i Düsseldorfie. Ponieważ wówczas w Niemczech rewolucja przemysłowa nie dokonała jeszcze zbyt wielkich postępów, Marks i Engels uważali, że wstępem do rewolucji proletariackiej powinna być rewolucja burżuazyjno-demokratyczna. Postulaty programowe były skromniejsze niż w Manifeście i bardziej dostosowane do specyficznej sytuacji w Niemczech. Pojawiły się nawet pewne ustępstwa w stosunku do treści Manifestu. Np. Manifest postulował zniesienie prawa dziedziczenia (choć to nie powstrzymało Marksa od przyjęcia spadku po ojcu w wysokości 6 tysięcy franków); w Żądaniach postulowano natomiast jedynie ograniczenie prawa spadkowego. W Manifeście żądano nacjonalizacji wszystkich gruntów, natomiast w Żądaniach ograniczono to do „posiadłości ziemskich monarchów i innych posiadłości feudalnych”. Nie należy jednak przeciwstawiać Manifestu – Żądaniom. Wiele postulatów zawartych w Żądaniach jak np. przekształcenie Niemiec w niepodzielną republikę, przyznanie praw wyborczych od 21 lat, bezpłatny wymiar sprawiedliwości, zniesienie powinności feudalnych, wypłata diet dla parlamentarzystów, bezpłatna oświata, rozdzielenie kościoła od państwa – stały się zdobyczami we współczesnych kapitalistycznych państwach demokratycznych.

Marks i Engels w Przedmowie do niemieckiego wydania Manifestu Partii Komunistycznej z 1872 r. pisali, że przy praktycznym zastosowaniu zasad zawartych pod koniec drugiego rozdziału, należałoby uwzględnić: rozwój wielkiego przemysłu i postępujący wraz z nim stopień zorganizowania się klasy robotniczej w partię; doświadczenia Komuny Paryskiej w 1871 r., kiedy to po raz pierwszy, przez dwa miesiące proletariat dzierżył władzę państwową. Następnie Marks i Engels wskazywali, że głównym nie­dostatkiem III rozdziału było to, że zawierał on krytykę litera­tury socjalistycznej i komunistycznej, istniejącej do roku 1847. Program powinien zatem zostać uzupełniony o krytykę tych nurtów i kierunków ruchu robotniczego, które powstały i rozwijały się znacznie później. Aktualne pozostają natomiast ogólne zasady strategii i taktyki zawarte w rozdziale IV Manifestu. Ponieważ jednak większość istniejących przy jego powstaniu partii burżuazyjnych przestała istnieć, dlatego też ta część programu ma znaczenie tylko czysto historyczne. Program powinien zawierać określenie stosunku komunistów do nieproletariackich partii i klas istniejących w konkretnych warunkach historycznych.

Niezależnie od tego, że w Manifeście Partii Komunis­tycznej Marks i Engels wyodrębnili cztery rozdziały, dzielili jednak go na dwie zasadnicze części. W Przedmowie do Manifestu z 1872 r. pisali, że II Kongres Związku Komunistów, obradujący w Londynie w listopadzie 1847 r., polecił, im „….ułożenie szczegółowego teoretycznego i praktycznego programu partyjnego (podkr. E.K.), przeznaczonego do opublikowania” (MED, t.18, s.104). Również w Przedmowie z 1888 r. Engels pisał, że polecono im „….przygotowanie do publikacji całkowitego teoretycznego i prak­tycznego programu partii” (MED, t.4, s.645). Ponieważ był to program „przeznaczony do opublikowania”, stąd też nie mógł on siłą rzeczy pretendować do wyczerpania wszystkich problemów tak teorii, jak i polityki partii.

Zbyt wielkim uproszczeniem byłoby stwierdzenie, że program teoretyczny zawarty jest w rozdziale pierwszym Manifestu, nato­miast program praktyczny w rozdziale II, III i IV, do których to rozdziałów Marks i Engels zgłaszali potrzebę uzupełnień w związku z powstawaniem nowych warunków historycznych. W rzeczywistości zarówno program teoretyczny, jak i praktyczny przewijają się przez wszystkie rozdziały. Podział programu na: program teore­tyczny i praktyczny jest wynikiem analizy treści Manifestu, a nie jego formalnej struktury.

F. Engels w artykule „Marks i Neue Rheinische Zeitung 1848-1849″, napisanym w lutym-marcu 1884 r., wskazywał na dwie inne jakościowo-merytoryczne strony Manifestu Partii Komunistycz­nej, niezależne od jego podziału na rozdziały. Pisał, że Związek Komunistów w okresie Wiosny Ludów „…posiadał program zasadniczy i taktyczny”, który określał również jako „…taktyczną część programu” (MED, t.21, s.17) (podkr. – E.K.). Chociaż części te nie są tożsame z omówionym wyżej po­działem, to jednak pozostają ze sobą ściśle związane.

Marks i Engels nie łudzili się co możliwości samoupadku społeczeństwa burżuazyjnego. Przejście od jednego sposobu produkcji do drugiego odbywa się w procesie walki klasowej. Występuje tu prawidłowość określana jako prymat polityki nad ekonomiką. Dlatego „Proletariat użyje swojego panowania politycznego po to, by krok za krokiem wyrwać z rąk burżuazji cały kapitał, by scentralizować wszystkie narzędzia produkcji w ręku państwa, tj. w ręku zorganizowanego jako klasa panująca proletariatu i by możliwie szybko zwiększyć masę sił wytwórczych. Początkowo może to się oczywiście dokonać tylko za pomocą despotycznych wtargnięć w prawo własności i w burżuazyjne stosunki produkcji, a więc za pomocą zarządzeń, które ekonomicznie wydają się niedostateczne i nieuzasadnione, ale które w przebiegu ruchu przerastają same siebie i są nieuniknione jako środki przewrotu w całym sposobie produkcji. Zarządzenia te będą oczywiście w różnych krajach odpowiednio różne” (MED, t.4, s.535). Marks i Engels nie idealizowali przy tym poszczególnych przedstawicieli proletariatu. Jeszcze przed powstaniem Manifestu Marks i Engels w Świętej rodzinie dobitnie pisali, że nie uważają proletariuszy za „bogów”. „Nie chodzi o to, co w danej chwili wyobraża sobie jako swój cel ten czy ów proletariusz czy nawet cały proletariat. Chodzi o to, czym jest proletariat w rzeczywistości i co, zgodnie z tym bytem swoim, będzie zmuszony zdziałać w historii. Jego cel i rolę dziejową wykreśla z góry w sposób oczywisty i nieodwołalny jego własna sytuacja życiowa, jak również cała organizacja dzisiejszego społeczeństwa obywatelskiego” (MED, t.2, s. 43).

Manifest Partii Komunistycznej, choć jest napisany przystępnym językiem, to jednak nie jest lekturą łatwą. Każdy jego punkt rozwijany był w tysiącach przemówień i publikacji. Żeby go w pełni zrozumieć – nie wystarczy tylko przeczytać niczym jakiś kryminał. Należy kierować się dyrektywą Engelsa, że „Marksizm, od kiedy stał się nauką, wymaga, by go traktowano jak naukę, to znaczy, by go studiowano”.

Edward Karolczuk

Czerwiec 2006 r.

i Marks i Engels już u zarania swej rewolucyjnej działalności dostrzegali duże praktyczne znaczenie programu. Na posiedzeniu Komitetu Korespondencyjnego w Brukseli 30 marca 1846 roku Engels mówił, że „…ludzie, którzy poświęcili się sprawie przeobrażenia pracy, powinni koniecznie wyjaśnić sobie wzajemne swoje poglądy i ustalić jedną ogólną doktrynę, która mogłaby służyć za sztandar dla wszystkich zwolenników, nie mających czasu lub możliwości zajmowania się problemami teoretycznymi” (P. Annienkow: Iz oczierka „Zamieczatielnoje diesiatilietije”, (w:) Sojuz komunistów 1836-1849. Sbornik dokumientow, Moskwa 1977, s.97). Natomiast Marks w polemice z W. Weitlingiem na tym samym posiedzeniu mówił, że „…pobudzanie ludności, nie dając jej żadnych stałych, przemyślanych podstaw dla działalności, oznaczało okłamywanie jej. Rozbudzanie fantastycznych nadziei (…) prowadzi tylko do ostatecznej zguby, a nie do uratowania cierpiących. Szczególnie w Niemczech zwracać się do robotnika bez ściśle naukowej idei i pozytywnej nauki to tyle samo, co próżna i nie­uczciwa zabawa w kaznodziejstwo, przy której z jednej strony, występuje natchniony prorok, a z drugiej – dopuszcza tylko osłów, słuchających go rozdziawiwszy gębą (…). Ludzie bez pozytywniej doktryny niczego nie mogą zrobić, i niczego nie zrobili do tej pory, oprócz szumu, szkodliwych wybuchów i zaprze­czenia samej sprawy, o którą je podjęto” (tamże, s. 98).

ii Por.: B. Sobolewska, M. Sobolewski, Myśl polityczna XIX i XX wieku. Liberalizm, Warszawa 1978, s.459.


O Edward Karolczuk

Ur. w 1955, doktor nauk humanistycznych. Interesuje się problemami teorii polityki, historii najnowszej i społeczno­‑politycznych skutków transformacji. Publikował m.in. na łamach "Dziś", "Zdania", "Nowej Krytyki", "Przeglądu". Opublikował książki O wrogu - szkice filozoficzno-historyczne (2010) i "Nagie życie" ofiar wyzysku pracy i wojny (2016).

Dodaj komentarz