Przedsiębiorczość: Drucker a Marks


Drucker_DoingStuffW pracach Petera F. Druckera, przy omawianiu kluczowych problemów z teorii zarządzania, czytelnik wielokrotnie spotyka nazwisko Karola Marksa. W publikacjach polskich autorów zajmujących się zarządzaniem jako dyscypliną naukową odwołania do poglądów autora Kapitału przestały być praktykowane przez naszych uczonych wraz z odejściem zaprzeszłego ustroju w mroki historii. Drucker mimo, że nie prowadził specjalnych studiów nad koncepcjami Marksa, na ogół z nim polemizuje w szczegółowych kwestiach i uważa za konieczne przypominać jego, także niesłuszne poglądy i zajmować wobec nich własne stanowisko. To normalna praktyka w światowej nauce, w której uznaje się Marksa za klasyka myśli ekonomicznej i społecznej, którego opinie warto znać, uznawać lub krytykować, ale nie sposób je przemilczać.

Przykładem takiego sposobu traktowania poglądów Marksa przez Druckera może być przedstawienie niezwykle ważnej w jego dorobku, a pomieszczonej w Innovation and Entrepreneurship. Practice and Principles (1986), koncepcji przedsiębiorczości1. Jej pomysłodawcą, zaznacza Drucker, był Jean-Baptiste Say, który w głównym swym dziele Traité d’économie politique ou simple exposition de la manière dont se forment, se distribuent et se consomment des richesses (1803), sformułował kategorię „przedsiębiorcy przemysłu”2. Pionierskie ujęcie problemu przedsiębiorczości przez Saya miało doniosły, chociaż ograniczony do sfery gospodarki charakter, ponieważ odnosiło się jedynie do rolnictwa, rękodzielnictwa i handlu. Kolejny krok w rozwinięciu tej koncepcji uczynił Joseph Alois Schumpeter w Die Teorie der Wirschaftlichen Entwicklung (1911)3. Daty nie są bez znaczenia, bowiem zdają się sugerować, że od około dwustu lat, w przybliżeniu ze stuletnim interwałem, pojawiają się pojedyncze prace o przedsiębiorczości. Koncepcja przedsiębiorczości nie rozwija się zatem zbyt „przedsiębiorczo”.

W potocznym rozumieniu takie słowa jak przedsiębiorczy, przedsiębiorca czy przedsiębiorczość w naturalny sposób trafnie kojarzą się z najszerzej pojętą energią, aktywnością, dynamizmem, ruchliwością, inwencją czy inicjatywą przejawianą przez ludzi w rozmaitych rodzajach działalności. Tymczasem, jak przypomina Drucker, słusznie Schumpeter zarzuca tradycyjnej ekonomii, że dla niej „normą” zdrowej gospodarki jest równowaga i optymalizacja, a nie, wywołana przez innowacyjnego przedsiębiorcę, dynamiczna nierównowaga czy destrukcja. W efekcie dla klasycznych ekonomistów przedsiębiorca i przedsiębiorczość zostają umieszczeni poza ekonomią, chociaż silnie na nią oddziałują, a nawet ją kształtują, jednak zawsze jako zewnętrzna siła.

W tym kontekście określenie „tradycyjna” myśl ekonomiczna odnosi się do potężnego dorobku intelektualnego wywodzącego się z klasycznej angielskiej ekonomii politycznej wypracowanego przez Adama Smitha i Dawida Ricardo, której spadkobiercami są w XIX wieku Karol Marks, a w XX zwolennicy Johna Maynarda Keynesa, Miltona Friedmana i doktryny propodażowej. Drucker, podążając tropem analizy Schumpetera, zgodnie z jego poglądem przyznaje, że klasyczna ekonomia koncentruje się na „maksymalnym wykorzystaniu istniejących zasobów i dąży do ustalenia równowagi”.

Widać, że w tym paradygmacie zagrożeniem jest deficyt i nadprodukcja jako przejaw kryzysu ekonomicznego, którego usunięcie wynika z dążenia do równowagi ekonomicznej, natomiast pełen werwy i pomysłowości przedsiębiorca jest osobnikiem, który zakłóca i dezorganizuje zrównoważone życie gospodarcze. Zrozumiałe, że kształtowanie w tych ramach teoretycznych koncepcji przedsiębiorczej gospodarki, w której normą jest robienie czegoś odmiennego, niż dotychczas, zamiast ulepszonej kontynuacji prowadzonej działalności gospodarczej, nie może się dostatecznie rozwinąć. Zatem unikanie perspektywy radykalnej zmiany ekonomicznej w tradycyjnej ekonomii nabiera normatywnego charakteru, a rozumiany na sposób Druckera przedsiębiorca jawi się jako zły sen ekonomisty.

Należałoby zatem przyjąć istnienie, obok tradycyjnej szkoły ekonomicznej, reprezentowanej przez Smitha, Marksa, Keynesa, Friedmana i zwolenników doktryny propodażowej, alternatywnej ekonomii przedsiębiorczości z Sayem i Schumpeterem na czele. Ten dwuczłonowy podział przy bliższym wejrzeniu okazuje się być jednak bardziej skomplikowany. Otóż Say, wybitny popularyzator, propagator i tłumacz na francuski, podstawowego dzieła twórcy klasycznej ekonomii Smitha Inquiry into the Nature and Causes of the Welth of Nations (1776)4, wyrasta z tej samej szkoły myślenia o gospodarce, z której wywodzi się Marks, którego przez całe życie uwielbiał Schumpeter, kontynuator alternatywnej wobec jego poglądów szkoły ekonomii przedsiębiorczości, mającej Saya, stały obiekt marksowskiej krytyki, za swego antenata. Zapewne, przy wszelkich rozbieżnościach i sporach, myślenie we wszelkich obszarach, także w dziedzinie ekonomii politycznej, jest przede wszystkim pewną całością.

Zasadnicza rozbieżność między tradycyjną ekonomią, a nowoczesną ekonomią przedsiębiorczości polega na odmiennym pojmowaniu zmiany ekonomicznej i systemu ekonomicznego. Wedle wywodów Druckera, w tradycyjnej ekonomii poza systemem ekonomicznym zostało usytuowanych szereg „sił zewnętrznych” takich jak klimat, pogoda, rząd, polityka, zaraza, wojna, demografia, wynalazki, technika czy przedsiębiorczość. Na tym tle Drucker podkreślił wyjątkowość Marksa, który w pełni docenił technikę, będąc pierwszym i pozostając jednym z najlepszych historyków techniki. Jego zdaniem, kluczowym dla Marksa było przekonanie, że wszelka zmiana ekonomiczna, poza ustaleniem równowagi poprzez optymalizację istniejących zasobów, wynika ze zmian w stosunkach własności i władzy czyli „polityki”.

Zdaniem Druckera, słabością teorii Marksa jest koncentracja uwagi na opisie roli techniki, polityki czy przedsiębiorczości jako sił mechanizmu zmiany ulokowanych poza systemem ekonomicznym. Tymczasem w przedsiębiorczej gospodarce innowacyjność i przedsiębiorcze zarządzanie stanowią główne wewnętrzne czynniki zmiany ekonomicznej i funkcjonowania systemu ekonomicznego.

Ponieważ przedsiębiorczość okazuje się być swego rodzaju fenomenem „metaekonomicznym” niemożliwe jest objaśnienie na gruncie myśli ekonomicznej jej genezy i charakteru. Faktem jest, że współcześnie przedsiębiorcza gospodarka jest zjawiskiem czysto amerykańskim, a jej początki sięgają ostatniej ćwiartki XIX. wieku. W Europie zaczątki przedsiębiorczości odnajduje Drucker we Francji, a zwłaszcza w Niemczech w związku ze stworzeniem przez Georga von Siemensa pierwszego uniwersalnego banku, którego zadaniem było wyszukiwanie przedsiębiorców, finansowanie ich i narzucanie im określonego sposobu zarządzania (Deutsche Bank). Nowa sytuacja polegała na tym, że bank poprzez mechanizm przedsiębiorczego zarządzania finansami wymuszał na kredytowanych firmach prowadzenie ich jako dobrze zorganizowanych przedsięwzięć gospodarczych.

Jednak koronnym przykładem przedsiębiorczości jest dla Druckera, datujący się od początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, zwycięski pochód firmy McDonald’s. Jej geneza ma zgoła niewinny charakter, bowiem hamburgery po prostu „przypłynęły” do Ameryki w XIX wieku wraz z mieszkańcami Hamburga, jako kanapki z kotletami w charakterze podróżnego prowiantu. Wraz z nową falą niemieckich emigrantów stojące od lat w Hamburgu kioski z hamburgerami pojawiły się w Stanach Zjednoczonych, aby po drugiej wojnie światowej zadomowić się na dobre na rogach ulic dużych miast. Hamburger jako finalny wyrób nie jest zatem nową potrawą firmy McDonald’s, a zjedzenie jej nie wymaga skorzystania z usług tej sieci, ponieważ jest podawany w niemal każdej w miarę przyzwoitej restauracji amerykańskiej. Sukces sieci McDonald’s polega na zastosowaniu przedsiębiorczego zarządzania wobec tradycyjnej firmy rodzinnej prowadzącej, metodą prób i błędów, sprzedaż kanapek z kotletami w kioskach ulicznych.

Podstawą przedsiębiorczości w firmie McDonald’s jest dla Druckera przeprowadzenie badania nad tym, co ma „wartość” dla klienta i ustalenie norm jej realizacji. Wyniki, nawiasem mówiąc, nie szokowały odkrywczością, skoro okazało się, że klient oczekuje określonej jakości i niezmienności potraw, szybkości i życzliwości obsługi oraz rygorystycznego przestrzegania czystości. Dzięki zaprojektowaniu „wyrobu” końcowego i jego normalizacji, zaprojektowaniu procesu technologicznego i skonstruowaniu nowych narzędzi, przeszkoleniu personelu, ustaleniu norm pracy i odpowiednich reguł wynagrodzenia każdy kawałek mięsa, plasterek cebuli, bułka czy frytka były identyczne, ponieważ zostały wykonane w trakcie „całkowicie zautomatyzowanego i precyzyjnie zsynchronizowanego” procesu przygotowania potraw. Przedstawiony przez Druckera klarowny opis przedsiębiorczego zarządzania pokazuje, że McDonald’s zwiększył zyski, ponieważ stworzył nowy rynek i nowego klienta.

Szczególnie jednak zainteresowała Druckera przedsiębiorczość w niegospodarczych instytucjach usługowych takich jak służba zdrowia czy szkolnictwo. Nowoczesne szpitalnictwo pojawiło się pod koniec XVIII wieku w Edynburgu i Wiedniu, w następnym wieku jako swego rodzaju „szpital komunalny” w Ameryce a na początku XX wieku w postaci wielkich wyspecjalizowanych ośrodków jak Klinika Mayo lub Fundacja Menningera. Wreszcie po II wojnie światowej ukształtowały się szpitale jako główne ośrodki opieki zdrowotnej nastawione na troskę o pacjenta, którego traktowano w każdym przypadku jako naturalnego kandydata do szpitalnego leczenia.

Wedle Druckera, obecnie odchodzi się od stosowania szerokiej formuły, wedle której szpital jest najlepszym miejscem dla każdego, kto niezbyt dobrze się czuje i jak szybszego umieszczenia go w szpitalu na rzecz praktyki jak najdłuższego utrzymania pacjenta, dla jego dobra, jak najdalej od szpitala i maksymalnego skracania w nim pobytu. Przedsiębiorczy zarządcy sfery usług medycznych wychodzą od zdefiniowania, dzięki rozbudowaniu ośrodków pozaszpitalnej diagnostyki, wyspecjalizowanych „potrzeb” pacjenta, które na swój sposób są „zaspokajane” w rozległej sieci samodzielnych zakładów zdrowotnych, takich jak ośrodki chirurgiczne, izby porodowe, kliniczne przychodnie psychiatryczne czy hospicja.

Drucker opisuje w ten sposób proces przekształcania, w duchu przedsiębiorczości, tradycyjnego amerykańskiego szpitala komunalnego w sieć, także często samodzielnych, „ośrodków leczniczych” jako nastawionych na zysk niegospodarczych instytucji usługowych. Równocześnie Drucker podkreśla stałe zwiększanie się ilości samodzielnych zakładów zdrowotnych dla których zysk nie jest celem działalności.

Podobne zjawisko można zaobserwować w związku z kryzysem szkół publicznych, ponieważ w ich miejsce pojawiają się szkoły spółdzielcze, nierzadko wyznaniowe, a także przedszkola, oraz rozwija się ciągłe kształcenie w postaci różnego typu kursów. Ważną rolę odgrywa przedsiębiorczość w „czwartym sektorze” obejmującym spółki publiczno-prywatne, którym administracja stanowa lub komunalna zleca świadczenie określonych usług, określając normy efektywności i zapewniając fundusze na ich realizację.

Uosobieniem przedsiębiorczości jest oczywiście przedsiębiorca, którego bliższa charakterystyka znacznie odbiega od potocznego rozumienia tego słowa. Już dla Saya przedsiębiorca nie musi być kapitalistą, bowiem jest nim tylko wtedy, gdy równocześnie angażuje w zarządzane przedsiębiorstwo własny kapitał lub jego część. Czyli w przypadku fabryki przedsiębiorca byłby jego menedżerem, ewentualnie przedsiębiorcą i kapitalistą w jednej osobie, a w rolnictwie, w zależności od sytuacji, gdy ziemia jest jego własnością − rolnikiem, a gdy ją wynajmuje − dzierżawcą.

Zdaniem Druckera, przedsiębiorczy bankier nie chce być właścicielem banku, ponieważ jego zadaniem jest lokowanie w intratnych przedsięwzięciach cudzych, a nie własnych pieniędzy. Tylko w fazie początkowej bankierami byli posiadacze kapitałów, którzy w ich organizację wkładali własne pieniądze, dzięki czemu byli ich właścicielami.

Przedsiębiorca może być pracodawcą, ale jest wtedy zatrudniony jako pracownik najemny zajmujący się przedsiębiorczym zarządzaniem, a z drugiej strony może czynić to samo, gdy pracuje na własny rachunek jako właściciel jednoosobowej firmy.

Pozycja społeczna przedsiębiorcy jest zatem dosyć skomplikowana, ponieważ może być on kapitalistą, ale nie musi, a równocześnie nie każdy kapitalista jest przedsiębiorcą. Podobnie może on być pracodawcą, ale na ogół nim nie jest, a zarazem pracodawcy w rzadkich przypadkach zachowują się jak przedsiębiorcy. Przypadek pracownika najemnego podlega tej samej analizie, ponieważ przedsiębiorca może być pracownikiem najemnym, ale ci ostatni jedynie wyjątkowo przejawiają przedsiębiorczość.

Wedle Schumpetera, przedsiębiorcę należy rozpoznawać po sposobie prowadzenia działalności gospodarczej. Wyróżnia go umiejętność tworzenia nowych wyrobów, nowych metod produkcji, nowych rynków zbytu i zaopatrzenia oraz nowych struktur rynkowych, co prowadzi do tworzenia lub łamania monopolu. Każda innowacja daje przedsiębiorcy zysk monopolisty do czasu, gdy znajdzie swoich naśladowców. Powstające cykle koniunkturalne i postęp gospodarczy będące efektem następujących po sobie innowacji i naśladownictwa wprowadzają stan permanentnej nierównowagi, który jest żywiołem przedsiębiorcy.

W Capitalism, socialism and demokracy (1962)5 Schumpeter wyraził przekonanie, że chociaż kapitalizm niezwykle sprzyja przedsiębiorcom, głównie dzięki rozwiniętemu systemowi kredytowemu, to jednak w dojrzałym kapitalizmie rolę innowatorów przejmują wielkie trusty, w których płatni menedżerowie zbiurokratyzowali procesy innowacyjne. Z czasem biurokratyczny kapitalizm przekształci się w socjalistyczną gospodarkę, która może lepiej funkcjonować niż kapitalizm monopolistyczny. I chociaż dla Schumpetera solą przedsiębiorczości są agresywni, mali przedsiębiorcy, to równocześnie przyznaje, że przedsiębiorcami mogą być również „organa społeczeństwa socjalistycznego,” ale też panowie feudalni czy wodzowie prymitywnych szczepów.

Najsłabszym punktem rozważań dotyczących przedsiębiorcy jest analiza jego funkcjonowania w kontekście stosunków własnościowych, w które uwikłana jest działalność gospodarcza. I chociaż przedsiębiorcza gospodarka jest złożonym procesem społecznym o wymiarze ekonomicznym, technicznym, kulturowym i psychologicznym, to stosunki własności odgrywają w niej rolę dominującą. Say, Schumpeter i Drucker zgodnie przyznają, że kapitał, w różnych formach i postaciach, stwarza najbardziej sprzyjające warunki rozwoju przedsiębiorczości, zwłaszcza w drobno-prywatnym kształcie. Jednak równocześnie, podając rozmaite konkretne przejawy przedsiębiorczości, zarówno Schumpeter jak i Drucker wskazują na jej występowanie także w takich rodzajach działalności gospodarczej, która nie jest nastawiona na maksymalizację zysku, a ma charakter własności wspólnej, jak na przykład chociażby spółdzielczość.

Ostatecznie zatem, wedle Druckera, przedsiębiorczość jest raczej sposobem zachowania, właściwością danej osoby czy instytucji, które potrafią podejmować ryzykowne decyzje i działać przedsiębiorczo czyli innowacyjnie w szerokim sensie tego słowa. Mimo, że pojęcie innowacyjności odsyła do konotacji ze sfery psychologii, to jednak Drucker nie uznaje przedsiębiorczości za cechę osobowości. Podobnie nie łączy też przedsiębiorczości z prywatną własnością, chociaż sprawiedliwie przyznaje jej przewagę w stworzeniu pola dla rozwoju przedsiębiorczej gospodarki, abstrahując jednak od stosunków wyzysku.

Ustalenia Druckera, jednego z najwybitniejszych nie tylko praktyków, ale i teoretyków nowoczesnego zarządzania, w kwestii braku jednoznacznego związku przedsiębiorczości z określonymi stosunkami własności podważają szeroko upowszechniane jako bezdyskusyjne przekonanie o szczególnie innowacyjnym charakterze gospodarki kapitalistycznej. Drucker w szczególności definiuje przedsiębiorczość jako zachowanie ekonomiczne, jednak ostatecznie funkcjonujące poza stosunkami własności. W tej sytuacji teoretycznej należy przyjąć, że jego wizja społeczeństwa przedsiębiorczego zakłada istnienie mieszanej gospodarki opartej na zróżnicowanych formach prywatnej własności w różnych postaciach, własności państwowej, komunalnej, spółdzielczej, społecznej oraz bogactwie ich spółek i konglomeratów. Innymi słowy, uspołecznione formy własności, których rzecznikiem był Marks, nie są traktowane jako z założenia niezdolne do wpisania się w reguły przedsiębiorczej gospodarki.

Warunkiem uznania przez Druckera konkretnej działalności gospodarczej jako godnej aprobaty nie jest jej status własnościowy, ale sukces ekonomiczny będący rezultatem przedsiębiorczego zarządzania. W ten sposób przedsiębiorcza gospodarka miałaby dla Druckera zapewne mieszany pod względem własnościowym charakter jako podstawa bogatego w rozmaite rodzaje innowacyjności przedsiębiorczego społeczeństwa. Taki obraz koncepcji społecznej Druckera stwarza szczególnie interesujące pole dyskusji teoretycznej, zwłaszcza jeśli przywołać jako punkt odniesienia wzorcowy dla niego przykład firmy McDonald’s jako symbol jednej z najostrzejszych współczesnych kontrowersji ekonomicznych, ideologicznych i kulturowych.

Marek Zagajewski

Przypisy:

1 Por. P. F. Drucker, Innowacja i przedsiębiorczość. Praktyka i zasady, przeł. A. Ehrlich, Warszawa 1992.

2 Por. J.B. Say, Traktat o ekonomii politycznej czyli prosty wykład sposobu, w jaki się tworzą, rozdzielają i spożywają bogactwa, przeł. W. Giełżyński i S. Czernecki, wstęp J. Kleer, Warszawa 1960, s. 890.

3 Por. J. A. Schumpeter, Teoria rozwoju ekonomicznego, przeł. J. Grzywicka, Warszawa 1960.

4 Por. A. Smith, Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów, t. I-II, przeł. G. Wolff, O. Einfeld, i Z. Sadowski, przedmowa S. Żurawicki, Warszawa 1954.

5 Por. J.A. Schumpeter, Kapitalizm, socjalizm, demokracja, przeł. M. Rusiński, wstęp S. Mikosik, wprow. T. Bottomore, Warszawa 1995.

Źródło pierwodruku: Przedsiębiorczość: Drucker a Marks, w: Świadectwo Petera Druckera, red. I. Sobieraj, J. Broda, J. Rąb, Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Nauki Polskiej, Zabrze 2007, s. 64-71.

Dodaj komentarz