Co powinno być bezpłatne?


Tygodnik Przegląd postawił pytanie „Co powinno być bezpłatne?” Samo pojawienie się pytania pokazuje, że nawet we współczesnym kapitalizmie osiągnięto taki poziom rozwoju, że zaspokojenie niektórych potrzeb społecznych stało się możliwe bez użycia mechanizmu towarowo-pieniężnego. Pokazuje to żywotność idei komunizmu z jego zasadą: „Od każdego według zdolności, każdemu według jego racjonalnych potrzeb”. To, co może być bezpłatne i zaspakajać racjonalne potrzeby społeczne, zależy od tego, gdzie skieruje się strumień inwestycyjny i jak zechce się podzielić dochód narodowy. Można więc zaspokoić w przyszłości takie potrzeby, które dzisiaj wydają się niemożliwe do zaspokojenia. Należy więc wprowadzić więcej równości i sprawiedliwości, aby zmniejszyć sprzeczności społeczne i ukształtować nowe potrzeby społeczne. Théodore Dézamy w 1842 roku w Kodeksie wspólnoty, pisał: „W ulu każda pszczoła w miarę swych sił i zdolności z zapałem bierze udział we wspólnej pracy. Spożywa przypadającą jej cząstkę wspólnych dóbr proporcjonalnie do swych potrzeb. Dlaczego więc republika ludzi miałaby być mniej doskonała niż republika pszczół?” W tym wyrażał się humanizm komunizmu i jego wizja wszechstronnej emancypacji. Ta wielka wizja wymaga jednak likwidacji różnych form prywatnej i grupowej własności kapitalistycznej oraz wyzysku społecznego.

Zasada podziału według racjonalnych potrzeb społecznych była w przeszłości i jest dzisiaj najchętniej ośmieszaną przez zwolenników liberalizmu i neoliberalizmu jako całkowicie niepraktyczna. Tymczasem elementy jej towarzyszą ludzkości od początku jej historii, chociaż ograniczana jest przez panujące stosunki ustrojowe i stosunki towarowo-pieniężne.

Na początkowym etapie rozwoju ludzkości, potrzebom ludzkim podporządkowana była cała działalność zbieracka i łowiecka. Z chwilą dokonania się rewolucji neolitycznej i rozwoju społecznego podziału pracy, potrzeby ludzkie nabrały historycznego charakteru i związane zostały z miejscem danej jednostki w strukturze społecznej i społecznym podziale pracy.

Sprzeczności społeczno-ekonomiczne powstałe wraz z rozwojem cywilizacji prowadziły do rozwoju społecznego funduszu spożycia, co pozwalało na zaspakajanie nowych i zmiennych obszarów potrzeb społecznych, bez wykorzystania mechanizmów towarowo-pieniężnych. Kapitalizm uczynił bezpłatnym to, co było celowe z punktu widzenia reprodukcji siły roboczej, ochrony własności prywatnej i interesów całości burżuazji jako klasy. Dlatego z czasem zaczęły funkcjonować: bezpłatne uzbrojenie dla żołnierzy, szkolnictwo i oświata, służba zdrowia, komunikacja miejska, żywienie i dożywianie dzieci w szkołach oraz bezrobotnych i bezdomnych, bezpłatne wczasy i sanatoria, bezpłatne podręczniki szkolne, zwiedzanie muzeów, szwedzki stół w restauracjach i sanatoriach itd., itp. W Polsce bezpłatna komunikacja miejska istnieje w Żorach i 50 innych miastach. Za darmo i według racjonalnych potrzeb można korzystać ze spacerów w komunalnych parkach i lasach państwowych, z nabożeństw w kościołach, niektórych koncertów, kąpieli w niektórych miejscach rzek i jezior. Wielu naukowców i twórców już dziś pracuje bez oglądania się na godziny i czas pracy. Księża zakonni pieniądze za nauczanie religii w szkołach oddają na potrzeby zakonów. Te przykłady podziału według potrzeb nie stały się wynikiem „komunistycznego spisku”, lecz są wyrazem pewnych konieczności ekonomicznych i przezwyciężania zaostrzonych sprzeczności społecznych na bazie gospodarki towarowo-pieniężnej.

W dzisiejszych czasach osoby bezrobotne powinny mieć zapewnione pokrycie kosztów mieszkania i „mediów” oraz pożywienie. Bezpłatną pomoc dla rozwiązania całości ich problemów powinny uzyskać narody Trzeciego Świata.

Kapitalizm monopolistyczny i neoliberalizm całkowicie zmieniły potrzeby i ich funkcję. O ile na początkowych etapach rozwoju ludzkości potrzeby były dominujące i określały w dużym stopniu aktywność produkcyjną społeczeństwa. O tyle obecnie potrzeby stały się służebne wobec konieczności reprodukcji kapitalizmu. Dla tego celu „naturalne” potrzeby ludzkie, jak pożywienie, mieszkanie, odzież, opał itd., okazały się jednak niewystarczające. Dlatego muszą być ciągle aktywnie rozwijane, kształtowane i modyfikowane w wyniku wszechobecnej, agresywnej i zróżnicowanej, co do poziomu intelektualnego i emocjonalnego, reklamy. To konieczność kapitalistycznej produkcji i reprodukcji kapitału generują ciągle nowe potrzeby, aż do ich absurdalnych i karykaturalnych rozmiarów, ze szkodą dla zdrowia ludzi i klimatu Ziemi włącznie. Chcąc zaspakajać wybrane potrzeby społeczne bezpłatnie, trzeba zmniejszyć różnice społeczne, wprowadzić nowy model konsumpcji, dokonać zmian w inwestycjach i rozwinąć stosowną produkcję.

Konsument najczęściej jest ofiarą reklam. Ci, którzy dali się jej opętać, chcą posiadać coraz szybsze samochody, chociaż w wielkich miastach przeciętna prędkość spada w godzinach szczytu do kilkunastu kilometrów na godzinę, czyli do prędkości dorożki. Kupując samochód stają się więźniami dodatkowych wydatków na benzynę, ubezpieczenie, parkingi, mandaty, szpitale….

Miał zapewne rację Jerzy Kochan, gdy w książce pod tytułem Socjalizm pisał o daleko idących konsekwencjach budowy ideału społeczeństwa konsumpcyjnego, w którym potrzeby są sztucznie powiększane: „To nie bomby i zdesperowani straceńcy są największymi terrorystami naszej epoki, nie są nimi nawet prezydenci łamiący prawa człowieka, prawo międzynarodowe, kartę ONZ i wywołujący pod fantazyjnymi pretekstami wojny w różnych częściach naszego globu. Superterrorystą współczesnego zglobalizowanego świata jest konsumpcja, rozbudowany aparat napędzający procesy reprodukcji kapitału globalnego. Penetruje i terroryzuje on świat makro, co może owocować wojnami toczonymi w celu zapewnienia możliwości napełnienia baków wielocylindrowych pożeraczy benzyny…, ale penetruje też naszą subiektywność, wyznaczając hierarchie wartości, konstytuując naszą wrażliwość i kształtując ostatecznie człowieka jako konsumenta”.

dr Edward Karolczuk


O Edward Karolczuk

Ur. w 1955, doktor nauk humanistycznych. Interesuje się problemami teorii polityki, historii najnowszej i społeczno­‑politycznych skutków transformacji. Publikował m.in. na łamach "Dziś", "Zdania", "Nowej Krytyki", "Przeglądu". Opublikował książki O wrogu - szkice filozoficzno-historyczne (2010) i "Nagie życie" ofiar wyzysku pracy i wojny (2016).

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.